Xenoblade Chronicles X od 4 grudnia !
Blog o konsoli Wii U i technologiach w rozrywce

Na temat wydanej kilka dni temu (w Europie) produkcji Valhalla Game Studios – Devil’s Third – pojawiło się bardzo wiele różnych opinii i ocen. Przeważają niskie noty, wśród których dominują między innymi – kiepska jakość grafiki, zacięcia i brak płynności. Do tego słaba misja pojedynczego gracza o nieszczególnym scenariuszu, wymieszanie różnych gatunków w jeden, niedopracowany produkt. Do tego przesadzona brutalność gry…

Na domiar złego pojawiły się wpisy na innych portalach jakoby Nintendo również bardzo krytycznie odnosiło się do produktu, który przecież sami firmują swoim logo…

Ponieważ wielokrotnie przekonałem się jednak o tym, że to co nie podoba się innym może przecież mnie czymś zainteresować zakupiłem Devil’s Third i odpaliłem. Po wyciągnięciu Splatoon-a ze slotu płyt Wii U z ciekawością oczekiwałem pierwszych wrażeń

dev8

Zrobiłem to trochę na przekór opiniom, trochę po to by wzbogacić swoją kolekcję gier na Wii U w rzadko goszczące strzelanki z trybem multiplayer. Także z ciekawości, ponieważ tytuł ten początkowo miał trafić na Xbox-a i po kilku latach w końcu – dzięki poparciu wydawniczemu Nintendo – wylądował na Wii U. Należy też wspomnieć o głównym realizatorze projektu - Tomonobu Itagaki, który z pewnością znajomość walki bronią białą zaczerpnął ze swojego wcześniejszego doświadczenia jako twórca gier ( Ninja Gaiden).
W skrócie – dziwna jest ta mieszanka:
Mamy tytuł będący trzecioosobową strzelanko-slasherem (z elementami FPS w momencie celowania bronią). Do tego właściwie dzięki zbiegowi okoliczności trafił na Wii U. Wyprodukowany został przez japońskiego projektanta gier specjalizującego się w brutalnych walkach bronią białą, ale gra oferuje także  dużą ilość broni palnej. Do tego ratowanie świata przez specyficznego bohatera, Ivana, który jednak nie powinien być od razu oceniany na podstawie swojego wyglądu, nonszalancji i obycia z wrogami…

I rzeczywiście Devil’s Third jest bardzo specyficzny ale jednocześnie intrygujący i co ciekawe – wciągający.

Osobiście nie przeszkadza mi to, że grafika momentami balansuje między jakością Call of Duty Black Ops2/ Ghosts na Wii U a Counter Strike-m na PC przy niskich ustawieniach grafiki… W końcu liczy się grywalność i to coś, co powoduje, że z chęcią gramy dalej.
Ponieważ ten wpis to tylko opis pierwszego wrażenia postaram się zaznaczyć główne, zauważone w czasie kilku godzin gry elementy gry.

dev6

Zacznę przekornie od grafiki, która – to wypada wspomnieć- nie powala. Nie znaczy to, że jest beznadziejnie. Niee. Na takie rzeczy Nintendo nie mogłoby sobie pozwolić przybijając na pudełku i płycie swoje logo.

Żeby jednak było śmieszniej – na grafikę zwracałem uwagę głównie w kluczowych momentach – jakie jest menu, jak daleki horyzont, czy krawędzie obiektów są wygładzane czy nie. Jak zachowuje się światło w budynkach i terenach otwartych. Przyglądałem się kilkakrotnie różnym elementom otoczenia z daleka i bardzo bliska, obracałem bohaterem by sprawdzić jak pracuje światło na różnych obiektach. Co więcej, nagrałem filmik (wkrótce udostępnię) z momentu przeglądania arsenału broni obracając każdy karabin czy toporek tak aby ocenić jakość grafiki broni dostępnej w grze…
Podsumować mogę to tak. Wiedząc, że silnik użyty do Devil’s Third to Unreal Engine 3, który jest sprawdzonym napędem wielu dobrych tytułów spodziewałem się lepszego wyciśnięcia z niego możliwości. Z drugiej strony grafikę można ocenić jako zadowalającą, z widocznymi kompromisami szczególnie w jakości tekstur i animacji.

dev1

To, co jednak mnie zaskoczyło – i to dość pozytywnie – to pomysłowa, choć nie pozbawiona wad misja pojedynczego gracza. Trochę to dziwne, bo właśnie ten element był dość mocno krytykowany w internecie. To co mi się podobało, to w miarę normalne i nieprzekombinowane (vide ostatnie Call of Duty) lokacje – np. fajnie zrobione więzienie Guantanamo w pierwszej misji. Zielona wyspa z całkiem ciekawym kościołem i korytarze biurowca. Oczywiście to jedynie początek gry, ale zwróciłem także uwagę, że o ile inteligencja typowych przeciwników (żołnierze, rebelianci) jest na niskim poziomie, to rozwalenie bosów stanowi baaardzo fajne wyzwanie. Jest tutaj pewien efekt (jak to nazywam) zaszczucia, które osobiście lubię w tego typu grach. Jesteśmy zdani na siebie, amunicja się kończy i jak zginiemy (Bossowie są nadzwyczajnie odporni na wszelkie strzały, co trochę dziwi) ponownie rozważamy inny sposób wykończenia przeciwnika.

dev4

Tutaj wchodzę w kolejną – moim zdaniem zaletę, ciekawostkę w tej grze. Początkowo byłem niemal pewien, że gra w której zarówno strzelamy bronią wszelkiej maści jak i mamy możliwość machania maczetą, siekierą, mieczem czy nożem – nie może być fajna. Myliłem się. Okazuje się, że – szczególnie w trybie multiplayer – są momenty, gdy nasz wycelowany najlepszy nawet karabin w nadbiegającego zygzakiem przeciwnika niewiele zdziała. Wtedy właśnie pojedynek na miecze lub noże jest bardziej skuteczny. Ciekawe są momenty w trybie single player, gdy z daleka z kilku miejsc ciągle kierowany jest na nas ostrzał, a tuż przed nami pojawiają się żołnierze, których właśnie wypada przywitać arsenałem złożonym z noża czy zwykłej gaz-rurki.

Jeśli chodzi o sterowanie, to mówiąc krótko, jest to wyzwanie dla każdego. Czasem ciężko się celuje, bronie mają – co akurat dobre – różną fizykę w rękach (odrzuca, ciężko utrzymać cel lub przy innej bardzo łatwo…). Ale tak naprawdę traktuję to jako dodatkową zabawę i frajdę. Opanować sterowanie gry to także jeden z elementów umiejętności i … gry. Nieprawda? Poza tym można wybrać w opcjach swój ulubiony tryb ustawień kontrolera (domyślny, strzelca, ninja itd). Różne przypisanie roli przycisków może ułatwić nam znalezienie takiego, które najbardziej nam odpowiada.

Menu gry, przejścia i przerywniki są całkiem niezłe. Nie przebajerowane, po prostu czytelne i oczywiste. A to zaleta.

Audio w Devil’s Third jest dobre. Motywy muzyczne w różnych sytuacjach całkiem miłe i nawet wpadają w ucho. Odgłosy broni bardzo zróżnicowane. Jedynie czasem irytowały mnie odgłosy wydawane przez przeciwników wydawane w trakcie walk multiplayer. Ale ogólnie za audio – pozytywnie.

Brutalność. Hmmm. Może jestem mniej przeczulony na tym punkcie, ale szczerze nie uważam, że to gra strasznie brutalna. Rzeczywiście 18 lat oznaczenia na płycie jest uzasadnione. Dużo się tu dzieje, krew pojawia się gdy musi a Ivan (czyli my) bezpardonowo skacze z wyższego poziomu na przeciwnika od razu celując rurą w jego głowę… Pamiętajmy, ze to gra z elementami walki maczetą i innym żelastwem, gdzie chcąc nie chcąc różne rzeczy latają w koło. Natomiast przy akcjach z użyciem karabinu jest to typowy poziom gier CoD czy Battlefield. Machając maczetą robimy także pewne sekwencje ciosów w tym postawę obronną. To także urozmaicenie. Strzelamy, machamy siekierą, znowu strzelamy… Choć właściwie pewnie udałoby się przejść wiele etapów bez użycia broni białej.

dev2

Warto jeszcze dodać, przy okazji wspominania o broniach w tej grze, że od razu możemy poznać wiele dostępnych (później) broni w magazynie-strzelnicy, gdzie przechodzimy aby postrzelać, wypróbować modele od najtańszych do najdroższych (karabiny, broń typu assault, pistolety, strzelby, snajperki). Jest też pomieszczenie z bronią białą wywieszoną na ścianach. Możemy zakupić ją (po uzbieraniu ‚lokalnej waluty’) i wyposażyć swojego bohatera do gry w trybie multiplayer. Modele broni są bardzo fajnie zaprezentowane w nieco przyciemnionej piwnicy.

 

dev7

Tryb multiplayer to osobny temat. Zagrałem kilka meczów. Jest dobrze. Nie idealnie. Gra w tym trybie potrafi się zaciąć (ok, powiedzmy lagować), ale pamiętajmy, że maksymalnie 16 graczy może grać jednocześnie. Trybów jest kilka, zdobywamy oczywiście kolejne poziomy, rozbudowujemy wyposażenie swojego bohatera itd.

Plansze są ciekawe, urozmaicone, wielopoziomowe. Niektóre dość rozległe. Mecze ładują się szybko.  O tym trybie napiszę więcej wkrótce.

dev3

To tyle na dzisiaj.
Podsumowując. Devil’s Third to nie jest nudna gra. Dużo się tu dzieje. Może nie zawsze w idealnie dopracowany sposób, ale można na to przymknąć oko. Ivan staje się dość szybko bardziej sympatyczny niż przerażający. Co do rozgrywki. Może czasem wbrew naszym przyzwyczajeniom – to nie jest typowy reprezentant kanonu gier realizowanych według schematów Call of Duty, Battlefield. Bliżej mu do nieco szalonego Counter Strike-a  w trybie multiplayer, gdzie akcja rozgrywa się bardzo szybko. Problemy ze sterowaniem stają się raczej wyzwaniem. Grafika jest taka jaką widzi każdy. Na Wii U nie ma nic podobnego. Prawdopodobnie na innych platformach również nie . Chociażby dlatego warto może zaryzykować? Na pewno będzie niezłą odskocznią po pojawieniu się Super Mario Maker-a.

BTW. Jakże się ucieszyłem, gdy w trybie multiplayer zauważyłem jednego z kolegów z listy przyjaciół :-)

EDIT – kilka kolejnych grafik z trybu single player. Czy nie jest klimatycznie (wszystkie screeny zapisane w trakcie rozgrywki)?

1. Iwan to dobry chłop.

WVW69iXE5kwNaX5BF0

 

2. „Byłem tu umówiony z Boss-em, ale się nie stawił….?”

WVW69iXC6xU1zBktES

 

3. Ten korytarz wygląda bardzo przyzwoicie jeśli chodzi o grafikę….

WVW69iXDU04hafxXux

4. Japońskie miasteczko nocą… Do tego odpowiednia muzyka….

WVW69iXE7CsttOL_Me

Podziel się z innymi !

Podobne:

  • Kuba

    Bardzo ciekawy tekst, spoglądasz na grę z trochę innej perspektywy niż większość recenzentów. Gra trochę przypomina mi trochę oldskulowe pecetowe strzelanki pokroju Soldier of Fortune, w których po prostu przechodziło się z jednego pokoju do drugiego młócąc wrogów dziesiątkami – typowe odmóżdżacze.

    Piszesz o sterowaniu, które jest trudne, ale z czego to wynika? Wszędzie słyszę, że gra potrafi mocno przycinać, co pewnie ma swoje odbicie w input lagu. Osobiście jestem bardzo wyczulony na to, jak pod względem technicznym strzelanie się prezentuje w tego typu grach: w takim Halo, Max Paynie czy Destiny (nie wspominając już o Splatoon) jest ono bardzo płynne, precyzyjne i satysfakcjonujące, podczas gdy np Bioshocki (też na UE3) jako strzelanki spisują się marnie. Jak ocenisz tą grę w tym aspekcie?

    • Nintendowiec

      Ciekawe przykłady Kuba. Max Payne oraz seria Bioshock to świetne gry. Tam pierwsze skrzypce gra historia i fabuła przedstawionego świata. Grafika i system sterowania są dla niej jedynie tłem, uzupełnieniem. Jeśli zaś mowa o czystej mechanice to już kwestia gustu gracza i preferowane typyu gier. Destiny z drugiej strony ma świetną mechanikę strzelania ale całkowicie skopaną fabułę która została ponaciągana i poskręcana jak guma w gaciach, pocięta bez ładu i składu po to by odsprzedać części gry jako DLC. Mimo że gram i to całkiem sporo śmiało mogę tej grze dać solidne 5/10. Widać że Bungie próbuje naprawić ile się da, ale wychodzi to średnio. Testuje wersję 2.0 w tej chwili, póki co widzę kilka kroków w przód i zarazem wstecz. Gra z każdym dodatkiem zmienia się dość mocno co moim zdaniem wskazuje na brak spójnej koncepcji. Plan na 10 lat, a tutaj po roku produkt nie przypomina tego czym był w dniu pierwszym. Daleko mu także do tego czym miał być. Maszyna marketingowa pokazała coś czego w grze nie ma – było ale zostało zmienione szybko na rok przed premierą po odejściu głównego scenarzysty. Jako gracz czuję się oszukany bo nie dostałem tego co mi obiecywano.

    • http://wiiu.com.pl/ wiiucompl

      Nie będę ukrywał, że płynności trochę brakuje w Devils Third. Nie jest to nagminne, ale bywają momenty, gdy animacja lekko przytnie. Co ciekawe nie są to momenty, gdy na ekranie pojawia się więcej przeciwników, a raczej przejścia między kolejnymi fragmentami mapy. Jeśli jest to wynik wolnego wczytywania z płyty to być może nie jest to tak odczuwalne np. w wersji pobranej z eShop na dysk.
      Z drugiej strony zacięcia w misji pojedynczego gracza się zdarzają, ale częściej w multiplayerze. Pewnie za sprawą połączenia sieciowego.
      Przycinanie w DT nie jest czymś co przeszkadza w grze, bo jest od czasu do czasu. Za to grafika o której pisałem wcześniej, pomimo widocznego kompromisu chęci-możliwości (samej konsoli jak i umiejętności wykorzystania UE3) – jest fajna i klimatyczna.
      (dodaję kilka screenów do wpisu wyżej)

  • Tomasz Zamojski

    Ciekawy tekst. Szkoda, że większość portali oraz youtuberów olało Devil’s Third i w zasadzie poza wami oraz eurogamerem, nikt nie odważył się zrecenzować lub przynajmniej podzielić się luźnymi wrażeniami z tej gry. Ja osobiście czekam aż DT nieco stanieje. Może wtedy spłodzę jakąś wideoreckę, którą zobaczy całe 5 osób :D

    • TheVoltic

      PSX Extreme to zrecenzował (czyt. zmieszał z błotem :( )

  • Gejmer

    Ta muzyka w tym miasteczku jest na youtube. Devils Third Jane Doe theme

    • http://wiiu.com.pl/ wiiucompl

      Przepiękne. Swoją drogą ciekawe o czym jest tekst:-)

      Bardzo podoba mi się także motyw główny gry

      https://www.youtube.com/watch?v=5oixL_y8S4Y

      • Gejmer

        Ogólnie devils third ma fajne soundtracki. Styl tego jan doe theme przywodzi mi na myśl narvas z matrix revolutions, szczególnie moment gdy nabiera tempa jest podobny do narvas które zaczyna się energicznie, trochę zwalnia i nagle w 5 minucie utworu przyspieszenie. Ale się rozpisałem. Pewnie nie będę miał okazji zagrać w dt, ale pomarzyć można

  • Gejmer

    Tak a propos punktu 4, to chyba nie design był w tym etapie najpiękniejszy ;)

  • Gejmer

    Mam pytanie. Boss w japońskim miasteczku ma dwie fazy. Pierwszy j po zabiciu jego minionków się kończy a jeśli zadałeś jej (bossowi) w tym etapie jakieś obrażenia, to w drugim są one zregenerowane. Może jakiś sekret jest gdybyś ją wykończył zabijając wszystkich ninja oprócz jednego. Hmmm. Ciekawe czy chciałoby się komuś to sprawdzić. Najlepiej na wszystkich poziomach trudności.

    • http://wiiu.com.pl/ wiiucompl

      Hmm. Teraz bedzie ciężko, bo mało czasu na przyjemności. Pamiętam, że ogólnie kluczem do sukcesu jest używanie miecza a tylko od czasu do czasu broni palnej. To tak w skrócie. Ważne też, aby systematycznie odskakiwać w któryś z boków, co przerywa ataki przeciwnika.

      • Gejmer

        Mogę ci podpowiedzieć, że jeśli władujesz w nią serię mniej więcej 30 pocisków to upadnie i będzie otrzymywać większe obrażenia. Można wziąć jakiś kaem i i zabrać jej tak 1/4 hp. Możesz też rzucić wtedy gdy leży kilka granatów

      • Gejmer

        Masz czas na moje wyzwanie?

    Translate to:

– NINTENDO ID -
Amiibo – modele 2014/2015
Przydatne linki
mii3 sos2 sos2 sos2 sos2
Polityka prywatności