Xenoblade Chronicles X od 4 grudnia !
Blog o konsoli Wii U i technologiach w rozrywce

Sezon wakacyjny wkrótce mija, ludzie mieli więcej czasu. Także gracze. To dobry moment, żeby zastanowić się nad tym co lubimy robić w czasie wolnym – i dlaczego grać… No i dlaczego na Nintendo  :-)

Nie ukrywam, że po rezygnacji z grania na PC-cie (hmmm, to chyba z 6 lat temu?) konsolą na jaką mogłem sobie wtedy pozwolić były tylko używane Wii (he, przywieziona z Anglii z kilkoma grami) albo coś wcześniejszej generacji, bowiem PS3 czy Xbox360 wyceniano wyżej.

Tymczasem pamiętam, że od razu Wii zauroczyło mnie czymś, co do dzisiaj trwa, a wiele lat wcześniej jak objawienie mogłem poznać grając na Gameboy-u, zresztą nie moim… Chodzi o jakieś ciepło płynące z tej konsoli (nie, nie z wiatraka) i wyzwalanie pozytywnych emocji. Zarówno kolorowe, proste ale skuteczne i ergonomiczne menu, kontroler Remote, te wszystkie wyszukane i dopracowane akcesoria – deska, nakładki w kształcie pistoletów, rakiet tenisowych, kijków do golfa… No i rzecz najważniejsza  - gry.

Pierwszą odpaloną grą był wtedy – i chyba do dzisiaj nie pobity w ilości sprzedaży – Wii Sports. To co się działo przed telewizorem to był szok. Ta konsola, sterowanie i cała otoczka autentycznie zmieniała nasz pokój w kort tenisowy czy – ulubioną na męskich spotkaniach przy piwie – salę boksu… Nagle okazywało się, że ludzie nigdy nie trzymający rakiety do tenisa w rękach – stawali się mistrzami w domowych rozgrywkach. Dzieci mogły w końcu pograć na równi z dorosłymi w te same gry…

smglaxy

Rzecz jasna było tego więcej – Super Mario Galaxy to była jazda bez trzymanki, podobnie dziesiątki innych gier – sportowych, zręcznościowych, strzelanek czy logicznych. Nintendo miało przebogatą bibliotekę gier na Wii, spośród których masa była najwyższej jakości. GRYWALNOŚĆ. To była główna cecha tych tytułów i pomimo nieco słabszej grafiki niż na konkurencyjnych platformach zdawało się, że to zewnętrzne firmy usilnie pragną pisać swoje gry na Wii. Nie było problemem pogranie w gry Activision, THQ, Ubisoft, Sega, EA Sports, Electronic Arts, Midway Games, Konami, Capcom, Disney Interactive, Square Enix, Namco Bandai…
To jednak tytuły Nintendo przyciągały – jakże by inaczej – najbardziej do Wii.

I teraz najlepsze – W te wszystkie gry z Wii dalej możemy grać na nowszej Wii U. Czy to nie wspaniałe, że grubo ponad 1000 gier jest dalej do naszej dyspozycji? Dużo tańszych niż najnowsze produkcje, ale ciągle wiele wśród  nich wyszperamy perełek. Za to także lubimy Nintendo. Nie zostawia graczy na przysłowiowym lodzie, odcinając gracza – w dniu wprowadzenia nowej generacji – bez możliwości uruchomienia starszych gier w nowym pudełku przy telewizorze.

Oczywiście mamy 2015 rok i wypada grać w gry najnowsze, Full HD, najlepiej 60 klatek na sekundę… I to, rzecz jasna w swoim, specyficznym, stylu daje Nintendo w Wii U.

W sumie – wg Wikipedii – ponad 600 tytułów do tej pory. Z czego ponad 170 to gry dostępne jedynie na konsoli Wii U.  Nie znajdziemy tu wprawdzie tak licznie tytułów dostarczanych przez firmy trzecie, można wręcz zauważyć, że ta generacja konsoli Nintendo to głównie gry samego BiGN oraz niezliczona liczba dobrych gier Indie oraz przystosowanych do nowych możliwości (np. granie na ekranie kontrolera) przebojów znanych z poprzednich generacji – NES, SNES, GBA w formie Virtual Console.

Nie zmienia to faktu, że na 8 generację Nintendo serwuje bardzo smakowite kąski. Z moich ulubionych wymienię:

Splatoon, Donkey Kong Country Tropical Freeze, Hyrule Warriors, Mario Kart 8, Super Mario Bros. U, Nintendo Land, Pikmin 3, Yoshis Woolly World, Super Mario 3D World, Super Smash Bros. Wii U, Wii Fit U, Wii Party U, Wii Sports Club, ZombiU.

splatoon box

A przecież na horyzoncie takie tytuły jak: Super Mario Maker, Mario Tennis Ultra Smash, Xenoblade Chronicles X, Star Fox Zero, Fatal Frame czy w dalszej perspektywie nowa Zelda na Wii U.

To co jest fajne w Nintendo, to brak pośpiechu w wydawaniu kolejnych gier. Może czasem doskwiera brak gier 3rd party, ale – co zawsze powtarzam – to kwestia świadomego wyboru. Każda gra jest dopracowana na tyle, że w cyklu życia konsoli niekoniecznie zobaczymy nowego Super Mario Bros. U 2 czy Pikminy 4.

Czas płynie nieubłaganie i już od pewnego czasu błąka się po mediach informacja o kolejnej konsoli Nintendo – kodowo nazwanej NX. Pamiętamy wszyscy, że było to przy okazji oświadczenia o nowym partnerze Nintendo – firmie DeNA – wyobraźnię rozpaliło wejście Nintendo w niezmierzony rynek mobilny – tabletów i smartfonów. Od razu jednak szefostwo Nintendo ukróciło te domysły oświadczając, że nowe, opracowane na urządzenia mobilne aplikacje i gry będą wykorzystywały postacie i marki BigN, ale na zasadzie uzupełnienia głównego segmentu – konsol stacjonarnych i przenośnych.

Od tej pory zawsze uśmiecham się przy tej okazji, że będzie to lizanie loda przez szybę. Każdy – nie posiadający konsol Nintendo – gracz będzie mógł spróbować małą próbkę tego, co na dużej tacy jest serwowane w świecie konsol z Kioto. Pomysł bardzo dobry, zobaczymy jak zaprzęgnięta do tego DeNA sobie z tym poradzi. Pierwsze produkty ze znaczkiem Nintendo podobno mogą pojawić się na naszych smartfonach jeszcze w tym roku. Czy to będzie kompletny, samodzielny produkt, czy w jakimś stopniu agregator i ‚hub’ naszych osiągnięć na Wii U i 3DS uruchamiany na Androidzie czy iOS – zobaczymy. Na pewno będzie ciekawie.

Ostatnie doniesienia o złożonych patentach przez Nintendo wywołały szeroki odzew w wielu mediach branżowych i technicznych. Oto (podobno) kolejna konsola Nintendo może zupełnie nie obsługiwać nośników gier. Byłby to spory cios dla kolekcjonerów gier na płytach. Dostęp jedynie poprzez zakup i dystrybucję elektroniczną byłby rewolucyjny w świecie rasowych gier. Pamiętajmy, że współczesne platformy oferują obie formy – nośnik fizyczny i wersję do ściągnięcia na wbudowany lub podłączany dysk.

fig1

Nie jest pewne czy tak będzie, bowiem okazuje się, że często wnioski patentowe nie stają się z automatu gotowym produktem w przyszłości. Gdyby tak było, oraz biorąc pod uwagę wcześniejsze informacje jakoby konsola NX uzupełniała rodzinę Wii U i 3DS a nie je zastępowała – mogłoby być bardzo interesująco.

fig2

Głównie dlatego, że w komentarzach na temat tych patentów mało kto zwrócił uwagę na schemat blokowy nowego kontrolera konsoli NX, w której – jakżeby inaczej – jest wbudowany ekran. To oznacza, że NX mogłaby być Wii U w nowych szatach. Z jednej strony mogłaby posiadać ulepszone, mocniejsze wnętrze – w celu wydawania dedykowanych gier, z drugiej pełną kompatybilność z Wii U na gry… pobierane przez internet. Dzięki temu  posiadacze Wii U dalej mieliby dostarczane kolejne gry, a nowi – niezdecydowani wcześniej – wybieraliby NX z olbrzymią już biblioteką gier z Wii U i opcją nowych, dedykowanych.

To jednak tylko rozważania i zwykłe wróżenie z fusów, więc póki co z niecierpliwością czekam na kolejne gry na moje Wii U. Zamówiony Super Mario Maker z pewnością wiele namiesza w moim domu…. Już w połowie września :-)
Na ekranie GamePada siedząc z boku na kanapie lub z rodziną na telewizorze – Nintendo robi swoje tak jak należy.

spm1

[źródło - youtube, wiiudaily, nintendo]

Podziel się z innymi !

Podobne:

  • Nintendowiec

    Gram na Nintendo bo lubię rodzinne granie i tłok na kanapie. To coś magicznego czego nie sposób znaleźć na PS lub Xbox(z kilkoma wyjątkami). Tutaj każda gra(od Nintendo) jest kolorowa, miła dla oka i cieszy domowników w każdym wieku. Wii U jest udaną rodzinną konsolą, sprzętem z mnóstwem świetnych gier do których można wracać. Znajdą się też tytuły dla „twardzieli” gdzie uratujemy świat i poślemy do piachu dziesiątki zombi. Tymczasem gdzieś za horyzontem pojawia się NX i jeśli miał bym obstawiać jakiego typu urządzenie zaserwuje nam Nintendo to w tym momencie kreuje się ono w moich myślach podobnie do urządzenia które już wypuściła NVIDIA. Konsoli która nie będzie mocnym sprzętem (przynajmniej nie wiele mocniejszym od Wii U) i korzystać będzie z tak zwanej „chmury” – czyli będzie zwyczajnie stremować gry wykonując przy tym minimalne obliczenia, za właściwe renderowanie odpowiedzialne będą potężne serwery. Jednym słowem multimedialne pudełko do gier, stremowania itp, itd. Link do urządzenia NVIDIA: http://shield.nvidia.com/android-tv

    • http://wiiu.com.pl/ wiiucompl

      Bardzo ciekawa koncepcja z tym odpowiednikiem shielda. W Japonii praktycznie już teraz mogłaby się pojawić jak sądzę ze względu na ich możliwości sieci. Czy u nas byłaby przyjęta? Nie sądzę.
      Natomiast rzeczywiście – jakaś forma streamingu – byłaby ciekawym uzupełnieniem bieżącej platformy mobilnej i stacjonarnej Nintendo

  • brainderived

    Ja już od początku wakacji mam Super Mario Maker zamówionego, ha!

    A moją ulubioną grą na Wii U do tej pory jest okrutnie wprost niedoceniane i już, o zgrozo, zapomniane The Wonderful 101. Niesamowita gra, genialne postaci, nieprzerwana akacja i humor nie z tej ziemi! Dawno nie widziałem gry, w którą twórcy włożyli tyle serca.

    Jeśli chodzi o NX to nie jestem przekonany. Na pewno przez najbliższe lata zostaję przy Wii U. Tony „mięsistych” gier no i ta wsteczna kompatybilność z moim kochanym Wii (byłoby mi bardzo trudno z tego zrezygnować).

    PS
    Dziękuję za przyjęcie mnie do grona „przyjaciół” na konsoli!

    • http://wiiu.com.pl/ wiiucompl

      Mam 101-dynkę na dysku i tak naprawdę jeszcze do niej dobrze nie przysiadłem :-)
      Swoją drogą masz rację. W tym momencie biblioteka bardzo dobrych gier na Wii U jest wystarczająca na kolejne 2 lata porządnego grania.
      Ostatnio męczę Devil’s Third. Gra jest zaskakująca. Niby jest momentami śmieszna (szczególnie multiplayer) a na początku misja single player jako Ivan trochę zastanawia. Ale wciąga to niemiłosiernie. Multiplayer ma fajnie zaplanowane mapy. Niektóre bardzo duże (i wysokie – np. wysokie góry, gdzie z wyższych poziomów przez lunetę snajperki widać daleeeeko przeciwników…)
      Nintendo zaskakuje cały czas. A tu (też zamówiony) Super Mario Maker z Amiibo. A potem zbieranie na Xenoblade… Nie ma nudy :-)

      PS
      Anytime :-)

      • brainderived

        Devil’s Third to nie moje klimaty. Za dużo przemocy i bohater, którego nijak nie polubię.
        Ja na ten rok, oprócz SMM mam w wydatkach zaplanowany Star Fox Zero. Na X trzeba by poświęcić kilkaset godzin, a na to czasu nie mam, zwłaszcza, że w ubiegłym miesiącu zainwestowałem jeszcze w Monster Hunter 3 Ultimate… heh!

        • http://wiiu.com.pl/ wiiucompl

          Dlatego wlasnie lubie wersje pudełkowe. Niektóre gry pomęczę miesiąc i jak czuje, że to nie moje klimaty odsprzedaję i jest kasa na kolejną płytę.
          Mam nadzieję, że kolejna konsola BigN również będzie wspierala płyty.

          • brainderived

            Ja słyszałem, że rezygnują z napędu optycznego i wracają do kartridży. Takich jak na 3DSa, tylko z pojemnoscią do 128GB…

          • Nintendowiec

            Ciekawa informacja, możesz podać źródło? Co do samej idei kartridża to moim skromnym zdaniem jest to najciekawszy nośnik danych. Do dziś mam przed oczami konsolę Nintendo, Segi tudzież tańsze odpowiedniki z wciśniętym w slot kartridżem i grafiką na naklejce. Klasyka sama w sobie.

          • brainderived

            Niestety nie mam żadnego wiarygodnego źródła. To czysta spekulacja albo zwyczajna plota, którą gdzieś wyczytałem (komentarze na reddit albo youtube, nie pamiętam), ale ją przytoczyłem, bo też uwielbiam ten nośnik, heh!

          • Nintendowiec

            Pozostaje nam zatem czekać na coś więcej w temacie od Nintendo.

    Translate to:

– NINTENDO ID -
Amiibo – modele 2014/2015
Przydatne linki
mii3 sos2 sos2 sos2 sos2
Polityka prywatności