Xenoblade Chronicles X od 4 grudnia !
Blog o konsoli Wii U i technologiach w rozrywce

Dzisiaj z zaskoczeniem i nieukrywaną radością dowiedziałem się na jednym z portali – spidersweb.pl , że oto pojawił się (tak, to prawda) pierwszy polskojęzyczny klip związany z nową konsolą Nintendo Wii U! W poniższej reklamie gry Splatoon aż miło posłuchać naszego języka. Ciekawe, czy szybko doczekamy się reklamy Nintendo w paśmie najwyższej oglądalności w TV? :-) .
Sam filmik to jednak nie wszystkie zasługi oficjalnego dystrybutora Conquest, który z Czech zawiaduje naszym rynkiem gier i konsol Nintendo od pierwszej połowy 2014 roku…

 

W sklepach, gdzie dostaniemy gry i konsole Nintendo możemy czuć coraz więcej drobnych, ale ważnych elementów – banery, plakaty o najnowszych grach i przede wszystkim foldery i książeczki w języku polskim.

„Monster „Hunter Ultimate 4 – Podręcznik dla młodych łowców”  a obracając książeczkę mamy „Czy potrafisz ocalić świat w 3 dni – The Legend of Zelda Majora’s Mask 3D” z zestawem przydatnych informacji o grze. Wszystko kolorowo i czytelnie.

Warto dodać, że na oficjalnej stronie Nintendo na Polskę można znaleźć część folderów i katalogów. Do pobrania w formie PDF. Szczególnie cenne będą dla nowych lub przyszłych nabywców czy to Wii U czy 3DS-a.

 

Na 15 lipca planowana jest także akcja reklamowo-promocyjna „gdzieś w Polsce”, gdzie niektórzy będą mogli poznać na własnej skórze czym jest rozrywka z Nintendo. Będzie można także wypróbować – przynajmniej niektóre – tytuły które pojawiły się na tegorocznych targach E3. Wkrótce więcej na temat tej imprezy.

 

ok

[źródło - youtube, nintendo, spidersweb.pl]

Podziel się z innymi !

Podobne:

  • Nintendowiec

    Zdecydowanie za późno. Idealny moment by promować Nintendo był w momencie gdy firma Bobmark(importer Pegazusa) po podpisaniu kontraktu z Segą musiała się wycofać z branży. Przyczyniła się do tego porażka Segi Saturn której wspomniana firma była przedstawicielem na Polskę. Był to koniec lat dziewięćdziesiątych. Moment ten idealnie wykorzystało Sony(ugruntowana w tamtych czasach na Polskim rynku marka sprzętu RTV) ze swoim Playstation, a za kilka lat później Xboxa wcisnął na Polski rynek Microsoft. Nintendo natomiast mimo że ciągle obecne w prasie komputerowej głownie za sprawą rewolucyjnej Nintendo 64(bardzo chwalona konsola) i Gameboya powoli zostało zepchnięte na boczny tor. Minęło +/- piętnaście lat które zostały stracone bezpowrotne. Cała generacja graczy z których większość zwróciła się w stronę PC i Playstation znała Nintendo z opowieści starszych kolegów rzadko mając okazję poznać magię starszych tytułów. Szkoda.

    • http://wiiu.com.pl/ wiiucompl

      No tak. Ale patrzymy przez pryzmat ‚starych graczy’. A może dla tych nowych – 5-10 latków to właśnie początek czegoś nowego?

      • Nintendowiec

        Rynek gier zmienił się przez ostatnie 25 lat nie do poznania. Powiem szczerze że to co teraz mamy w olbrzymiej większości jest skierowane do klienta dorosłego. Przemoc, seks, wulgaryzmy są obecne w wielu grach. Lasery, kosmici, zombi i bandyci zastąpili pająki, ptaki, wilki i inne przeszkadzajki sprzed lat. Gdzie się podziały stare dobre gry skierowane dla dzieci i robione z myślą o nich? Są ale jest ich strasznie mało. Całe szczęście sporo nadal jest dostępnych na konsolach Nintendo i to właśnie ten fakt skłania dorosłych do zakupu tych konsol dla swoich pociech. Czy to coś nowego dla początkujących graczy. Jestem tego pewien ale niestety mam świadomość że w Polsce(w Anglii zresztą też) skala tego zjawiska jest marginalna. Nie ma to już takiego rozmachu jak przed laty. Promocja i reklama jest bardzo potrzebna. Bez tego nie było by Pegazusa i bez tego nie będzie Nintendo.

        • http://wiiu.com.pl/ wiiucompl

          Bardzo trafnie uchwyciłeś to, co sam zauważam i chyba wielu graczy w wieku 30 i więcej lat.
          Rzeczywiście nastąpiła jakaś chora moda na coraz większą ilość śmierci, zombie, seksu, wulgaryzmu, głupoty i chamstwa. Rynek gier próbuje na siłę operować też jakością tekstur, ilością klatek, rozdzielczościami czy – ostatnio krytykowanymi przez Nintendo – wirtualną rzeczywistością…

          Tymczasem gracze podskórnie czują, że nie tędy droga, chociaż media, reklamy i cały marketing wciskają nam buble growe jako sukces, postęp i niezbędny element każdej biblioteki gracza.
          Ilość wydawanych mega produkcji zabugowanych i nie gotowych właściwie do używania przeraża. Gracze kupują gry na Ps4, XOne czy PC i zaraz po zakupie stają się beta-testerami tak naprawdę. Ale marketing robi swoje.
          Być moze w takim razie Nintendo – trochę po staroświecku – ale widzi marginalną rolę marketingu dla swoich produktów. Nam może się to nie podobać z wiadomych względów. Brak łatwo dostępnych urządzeń i gier wkoło, brak reklam i przypominajek o produkcie Nintendo w polskich czy innych mediach…
          Ale być może właśnie gry od i na Nintendo same potrafią się bronić? Zauważam, że wiele pozytywnych recenzji dotyczy gier Nintendo i to nie tylko przez typowo growe portale, ale szanowane magazyny jak Time itp…
          Z jednej strony prognozowany na siłę upadek Wii U czy Nintendo, z drugiej nowe fantastyczne, wysoko oceniane gry i decyzje (mobilność, DeNA, NX, brak VR w najblizszej przyszlosci).
          Reasumując. Może tu w Polsce nie można czuć się komfortowo jako klient Nintendo. Natomiast jako gracz Nintendo – jestem szczęśliwy.

    • brainderived

      N64 było chwalone o tyle o ile. Pamiętam jak walczyłem (nie zawsze fair) o jej dobre imię z redaktorami naszej rodzimej prasy, bo miałem wrażenie, że PSX poświęcano za dużo miejsca i na wyrost wychwalano. A przy recenzjach każdej gry była ta sama śpiewka „nieźle, fajnie, ale gdyby to było na płytce CD, byłoby booosko”.

  • Kuba

    Mnie ciekawi, jak wyglądają długoterminowe plany marketingowe w Polsce, bo jeden Splatoon wiosny nie czyni.

    Często przechodzę koło jednego sklepu z grami i miesiąc temu widziałem w nim plakat reklamujący Splatoon. Jako że był to pierwszy ślad jakiekolwiek istnienia Nintendo jaki tam spotkałem, spytałem czy ktoś to w ogóle kupuje. Sprzedawca stwierdził, że sporo osób pytało, co to za gra, ale kiedy dowiedzieli się że nie ma jej na XBO/PS4/PC, to wszyscy tracili zainteresowanie. Dodam, że sklep ten nie ma ofercie nawet samego WiiU, a Splatoon wystawili, bo „dostaliśmy plakaty i fajnie wygladały”. Jak widać niewiele potrzeba.

    Z tego powodu mam nadzieję, że te podrygi marketingowe w naszym kraju zwiastują jakąś większą akcję przy premierze NX, tak żeby ta konsola w jakiś sposób zaistniała w świadomości kogoś więcej niż fanów N. Nie znam się kompletnie na marketingu i nie wiem ile takie coś kosztuje, ale wydaje mi się, że zwykłe porozstawianie konsol w sklepach typu MediaMarkt, żeby każdy mógł wypróbować Mario Kart, Smasha czy inne łatwe w odbiorze gry naprawdę dużo by dało.

    Bo zaczynanie akcji marketingowych od Splatoon to dziwny pomysł – ciężko jest promować konkretne gry, podczas gdy platforma na którą one wychodzą jest kompletnie obca przeciętnemu graczowi.

    • Damek

      Rok temu była świetna akcja promocyjna Mario Kart 8 – drugą grę do wyboru dostawałeś za darmo (!). Sama inicjatywa pochodziła bezpośrednio od europejskiego Nintendo, natomiast Conquest udostępnił cała akcję Polakom omijając niedostępny dla naszego rejonu Club Nintendo. Informacja dotycząca tej promocji pojawiała się na większych growych portalach. Organizowali już kilkakrotnie konkursy z nagrodami na Facebooku. Niedawno byli na Orange Video Fest (taki jakby zjazd youtuberów i gamerów). Widać, że próbują popularyzować markę na różne sposoby.

      Oczywiście największą bolączką nadal jest brak dostępności sprzętu wielkiego N w ogólnodostępnych sieciach handlowych. Zwykły Kowalski nie ma możliwości wypróbowania rozwiązań Nintendo osobiście przed zakupem. Mało kto ryzykuje, i częściej wybiera „powszechniejsze” opcje. Również uważam, że pojawienie się standów w takich sklepach zrobiłoby różnice.

      Akcje marketingowe skupiające się na konkretnym tytule to chyba najwłaściwszy sposób. To właśnie dla gier mamy kupić konsole. To gry pokazują jak wygląda rozgrywka wykorzystująca specyficzną budowę Wii U.

      • Kuba

        Pamiętam dobrze akcję z Mario Kart, a w szczególności moją frustrację, jak przez dwa miesiące czekałem aż ktoś wreszcie mi wyślę z Czech kod na Zeldę ;) Zresztą nie narzekam, bo byłem mile zaskoczony, że ktoś się w ogóle Polską przejął.

        Masz rację, że konsole promuje się przez gry, tylko obawiam się, że nawet jak u nas ktoś zobaczy reklamę powiedzmy Splatoon a na końcu zdanie „tylko na WiiU” to nawet może nie wiedzieć czym to całe WiiU jest. Marki PlayStation i XBox jako tako u nas są rozpoznawalne a i tak większość nie-graczy w ogóle nie kojarzy o co w tym wszystkim chodzi. A osoba nie mająca pojęcia o grach i chcąca kupić dziecku Mario Kart równie dobrze może pomyśleć, że WiiU to jakiś serwis z grami przeglądarkowymi albo apka na Androida.

        Dla nas to śmieszne, ale sam pamiętam jak moja mama przez lata nie potrafiła pojąć jak można „wyciągać od ludzi pieniądze za gry, bo jak ktoś zapłacił za konsolę, to gry powinny być za darmo”.

        • http://wiiu.com.pl/ wiiucompl

          Problem leży gdzie indziej jeszcze. Dzisiaj „gra” to bardzo duży worek znaczeniowy, gdzie trafiają produkcje wielkiego formatu AAA oraz małe, mobilne badziewia (czasem udane) za 99 centów…
          To powoduje, że ludzie naprawdę zapominają, że czasem warto dać 200 PLN za grę na konsolę, aby w nią grać pół roku lub więcej. Gry na ilość to nieporozumienie. Wtedy faktycznie cena – przy grach konsolowych wychodzi duża. Ale konsola + jedna, dwie porzadne gry na pół roku?
          Sam mam wiele tytułów, ale widzę, że gra się praktycznie w to samo.

  • brainderived

    Rewelacja! Bardzo udana reklama, zachęca do kupna. najważniejsze, że nie podają mylnie, że to farby, tylko ATRAMENT, haha!
    Aż mnie ręka świerzbi, żeby od razu nie kupić Splatoon, a mam chyba z 3 i więcej gier jeszcze w ogóle niewypróbowanych, bo po zakupie rewelacyjnego zestawu z Wii U Party, Nintendoland, i dwoma 2D Super Mario Bros. utonąłem w Nintendoland i muszę wszystkie trofea zdobyć!
    Konsola jest jeszcze lepsza niż się spodziewałem, a ten gamepad to po prostu cud świata (za wyjątkiem baterii)! To okropne i nieprawdopodobne, że tak się sprawy potoczyły ze sprzedażą i konsola nie zawojowała świata. Zamiast tego króluje PS4, która naprawdę niewiele sobą reprezentuje (gry sztampowe a odtwarzacz blu-ray jest lepszy na PS3), ehhhhh.

    Translate to:

– NINTENDO ID -
Amiibo – modele 2014/2015
Przydatne linki
mii3 sos2 sos2 sos2 sos2
Polityka prywatności