Xenoblade Chronicles X od 4 grudnia !
Blog o konsoli Wii U i technologiach w rozrywce

Tegoroczne E3 wypadło w wydaniu Nintendo słabo. W taki sposób została wczorajsza Digital Event komentowana szeroko w mediach społecznościowych i portalach branży gier.
Z jednej strony – sporo w tym racji. Gracze znali już szczegóły praktycznie większości pokazanych tytułów wcześniej i prezentacja (Super) Mario Maker-a czy Xenoblade Chronicles X nie mogły  wygenerować efektu WOW… Również oferta zapowiedzi na 3DS nie powaliła fanów mobilnej konsolki Nintendo.
W sieci zaczęto już wieszczyć rezygnację ze wsparcia Wii U czy wręcz koniec tej konsoli z racji małej ilości zapowiedzianych gier.

Pomimo tego ja wykazuję dalej optymizm. Nie wynika to jednakże z samego faktu, że Nintendo w moich oczach jest firmą idealną, bo jak wiadomo zarówno na poziomie marketingu jak i portfolio gier na swoje konsole – możnaby to zrobić lepiej.
ALE

ok Mój optymizm wynika także z kroków i prezentacji na E3 konkurencji Nintendo – Microsoftu i Sony, które przecież w bardzo atrakcyjny – na pierwszy rzut oka – pokazały swoje możliwości i szeroką gamę zapowiedzianych gier.

 

Po pierwsze sam szef Nintendo Iwata jakiś czas po prezentacji na E3 podziękował na Twiterze za oglądanie prezentowanych materiałów przez Nintendo i zapewnił, że krytyczne uwagi biorą sobie do serca i wszystko co w swojej mocy aby spelnić oczekiwania fanów Nintendo…
Po drugie musimy być może spojrzeć na prezentacje Nintendo nieco inaczej. Sama forma jest inna niż tych – Sony, Microsoftu lub wielkich producentów gier EA, Bethesda, Activision…, gdzie na scenie przy wielkich ekranach zgromadzeni ludzie – w większości fani danej marki lub rozpalenia „Hypem” dziennikarze nakręcają efekt zachwytu – oklaski, owacje czy okrzyki z pewnością robią wrażenie. Jednak najwięksi biznesu gier grając na emocjach potrafią – jak Sony – wprawić w zachwyt odgrzewanymi kotletami w nowym wydaniu lub zbiórką na Kickstarterze funduszy na grę… którą powinni wesprzeć…
Microsoft z kolei – przedstawił wielką radość dla wielu – wsteczną kompatybilność… Serio? Po pierwsze wybrane gry z X360 będą dostępne do gry na najnowszej XOne, a po drugie branża i gracze już chyba zapomnieli, że Wii U posiada wsteczną kompatybilnośc od dnia swojej premiery bez żadnych udziwnień i gwiazdek w regulaminie…
Totalną żenadą było już dla mnie zrezygnowane w swojej prezentacji z tak jeszcze niedawno wychwalanego pod niebiosa nierozłącznego od czasów X360 Kinecta – czyli modułu z kamerami do zapewnienia odczytu ruchu w (nie)licznych grach. Nagle okazało się, że to co już pisałem wcześniej jest prawdą . Można na siłę coś wprowadzać próbując udawać dopracowaną konkurencję (Wii/Wii U) a potem z tego zrezygnować kosztem wielu graczy, którzy jednak w jakiś sposób zaufali przy zakupie zestawu z Kinectem…

Z kolei Sony – równie wspaniała prezentacja, ale kiedy gracze tej platformy doczekają się swojej paczki gier? … początek, koniec 2016?

Tymczasem tak krytykowane Nintendo jasno poinformowało, że na E3 nie będą nawet wspominać o nowej tajemniczej konsoli NX a linia gier do zaprezentowania obejmuje jedynie najbliższy okres 2015 i początek 2016 roku. Uważam taki ruch za bardzo fair nawet jak miliony graczy oczekiwało na „Metroida” (ja nie) to Star Fox mnie bardzo zaintrygował. Nie wspomnę już o Xenoblade  i oczywiście (Super)Mario Maker… który po prostu muszę mieć w kolekcji…

3

 Lista gier Wii U przedstawionych przez Nintendo na E3

Również nieco niezauważony przez szerszą publiczność, ale jednak widoczny Nintendo World Championship 2015 a szczególnie forma jego przeprowadzenia została doceniona chociażby przez portal Polygon, jako najlepsze preludium przed E3 spośród wszystkich innych sztywnych, marketingowych i cynicznych prezentacji…

4

To właśnie tam tuż przed rozpoczęciem E3 fani Nintendo i nie tylko mogli przekonać się co to jest prawdziwa rywalizacja na karkołomnych, wręcz zabójczo- trudnych planszach Mario przygotowanych specjalnie na tę okazję przy pomocy Super Mario Maker-a !

spm

Czy nie jest tak, że Nintendo stara się dystansować od imprezy, która po prostu przybiera formę zlotu biznesmenów, a nie fanów gier, zabawy i radości?

Tak czy inaczej – nie ma co się obrażać na Nintendo za tegoroczne E3  - nie było wielkiego WOW, ale była porcja informacji, że gry będą wydawane, kolejne są przygotowywane a samo dogadanie się z Activision co do „dual-Amiibo-Skylander” pokazuje, że Nintendo jednak coraz szerzej patrzy na rynek gier… Nie tylko moje dzieciaki napaliły się na Super Mario Maker-a gdyż każdy kto kiedyś grał w którąkolwiek z serii Mario chciałby stworzyć własne plansze. Co więcej w czasie Nintendo TreeHouse – wyluzowanej formy prezentacji gier Nintendo – Super Mario Maker został nazwany swego rodzaju pierwszym tool-em dla każdego przyszłego twórcy gier…

sfox0

Do tego przecież będzie można pograć w nowe Lego Jurassic Park, Fast Racing Neo, Just Dance 2016, mroczne Fatal Frame: Maiden of Black Water, krwawej Devil’s Third  czy którejś z udostępnionych do przetestowania gier Indie z katalogu Nindies@Home.

No i oczywiście Yoshi, który tym razem przybrał postać ludzika z włóczki w wełnianym świecie…

amiiboyoshi

[źródło - Nintendo, E3, Polygon]

Podziel się z innymi !

Podobne:

19 Responses to Garść refleksji po pokazie Nintendo i konkurencji na E3

  • Nintendowiec says:

    Masz sporo racji. Wsparcie dla 3DS dziwić nie powinno bo główna platforma od Nintedo tej generacji. Wiem z innych for że co niektórych boli brak Metroida na Wii U(będzie na 3DS) , ciągle odwlekana Zelda i…. i to tak naprawdę tyle. Każda inna wielka marka od Nintendo na Wii U już jest lub w przeciągu kilku miesięcy się pojawi. Wspomnieć należy o Splatoon który jest zaskakującą nowością i zjawiskowym Xneoblade jedynym w swoim rodzaju. Nintendo zrobiło to co obiecało i za to należy je pochwalić. Widać też światełko w tunelu. Firma zaczyna wyciągać wnioski z błędów jakimi nieumyślnie pchnęła Wii U na medialny boczny tor co w rezultacie przełożyło się na wyniki sprzedaży. Nie brakuje potknięć ale jak to się mówi małymi kroczkami do celu.

    PS. Event od Nintendo faktycznie jest szeroko komentowany co znaczy że uwaga sporej części graczy skupiona jest na Big N. Czy zostanie to wykorzystane na korzyść lub zaprzepaszczone, czas pokaże.

  • Mundus says:

    Od lat gram na konsolach Sony, ale z Nintendo sympatyzuję od jakiegoś czasu. Na tym blogu autor odwalił kawał dobrej roboty. Uważam WiiU za znakomitą konsolę, której niezaprzeczalne zalety (przede wszystkim możliwości tabletopada) poznałem właśnie tutaj. Serce się kraja, że ta maszyna nie sprzedaje się tak jak powinna. Uważam jednak, że Nintendo samo jest po części sobie winne. Muszą w końcu postawić na multiplatformowe tytuły. Naprawdę sam chętnie kupił ten sprzęt, bo exy BiigN naprawdę są mocne. Kto nie wychował się ma Mario? Do tej pory jednym z moich ulubionych gatunków są platformery. A te godnie pielęgnuje właśnie Nintendo. Mario Kart 8, najnoszy Donkey Kong, Bayonetta 2 – szarpałbym godzinami. To gry zdecydowanie dla mnie. No ale kurde – wszystko z czasem się człowiekowi nudzi i zaczyna się żonglowanie gatunkami i klimatem obecnym w grach. Na WiiU brakuje tej różnorodności.

    Bardzo podoba mi się podejście tej firmy do klienta – pełna wsteczna kompatybilność z Wii jest niczym sen we współczesnym świecie. Mam nadzieję, że włodarze tej firmy w końcu pójdą po rozum do głowy i trochę bardziej skruszą tą skorupę, za którą siedzą od lat. Zachowajcie swoją tożsamość, nadal twórzcie swoje znakomite Mariany, stwórzcie sprzęt na który najwięksi twórcy bezproblemowo będą mogli portować swoje multoplatformy, a Nintendo ponownie zasiądzie na tronie lidera branży. W NX nadzieja… Pozdrawiam.

    P.S. Zerkałem jednym okiem na konferencję Nintendo. Załamało mnie jednak to Star Fox… Sorry, ale to jest gra na trzy minuty na smartfonie. Niedawno ogrywałem na PSP grę „Jak and Daxter Zaginiona Granica” i tam było mnóstwo tego typu etapów. Leciało się samolocikiem i strzelało do wszystkiego. Te etapy były najsłabsze z całej gry, ale trzeba było zaliczyć. Totalnie przestarzały pomysł, który w obecnych czasach nie ma najmniejszych szans się sprzedać. Na WiiU da się tworzyć killery. Z przyjemnością czytałem recenzje Super Smash Bros, gdzie praktycznie wszyscy się tą grą zachwycali. Jednak można.

    Staram się być świadomym konsumentem. Z jednej strony Nintendo mnie zachwyca, z drugiej załamuje archaicznym podejściem i tą skorupą. Na WiiU naprawdę chciałbym pograć, ale że nie mam dużego pokoju i że muszę liczyć się z kosztami, to wybieram tylko jedną konsolę. A na tę chwilę BigN jednak przegrywa. A szkoda.

  • slawek says:

    Tak, po części masz rację. Nintendo było/jest uczciwe wobec swoich fanów. Pokazało tylko te produkcje , które są lub lada chwila pojawią na konsoli. I takie zachowanie jest jak najbardziej pożądane. Tylko co z tymi, którzy nie są na bieżąco z tym co się dzieje w branży? Myślę tu o tych niezdecydowanych.
    Kogoś z zewnątrz mogła uwieść prezentacja Sony/Microsoft, bo chociaż była po części wydmuszką i obiecywała gruszki na wierzbie, to na pewno zrobiła wrażenie. Być może na tych niezdecydowanych, którzy ciągle zastanawiają się, którą konsolę wybrać. Kto wie, może warto było bardziej zwalczyć o nowych konsumentach, zamiast okopywać się w swoim obozie. Być może warto obiecywać, robić nadzieję i dzięki temu przekonać do siebie konsumenta. Czy warto obiecywać? Kickstarterter jest doskonałym tego przykładem. Pomijając to, ze jest doskonałym narzedziem marketingowym. Co zresztą same Sony sprytnie wykorzystało. Teraz myśląc o Shenmue, skojarzysz je z Sony. I oto chodziło. Czy się dołoży, czy to będzie ex to już teraz nie istotne.
    Brawa i uznanie dla marketingowców Sony.
    Co zobaczyłem na prezentacji Nintendo? Zobaczyłem prawie wszystko czego się można było spodziewać, brakowało mi niespodzianki, brakowało mi zrobienia nadzieji na to, że firma ma potencjał ( a ma ), że ma wytyczony kierunek działania( wiem, że ma). Wystarczyło pokazać zdjęcie (nawet w wersji alpha, beta, cokolwiek) nowej konsoli, która wytyczy nowe szlaki itd.
    Oglądając prezentacje gier miałem wrażenie, że Nintendo używa ograniczonej palety barw w swoich produkcjach. Chwilami wydawało mi się ze oglądam tylko Mariana i spółkę:) A wszystko w 4 podstawowych kolorach.
    Brak innowacji, innej stylistyki, świeżości. Gdzie to moje innowacyjne Nintendo się podziało?

    Dlaczego w prezentacji nie pokazano co stworzyły inne tzw. niezależne studia?
    Może czas dopuścić je do głosu i zacząć promować to co robią, bo robią naprawdę świetną robotę.
    Zresztą kto nie widział, niech zobaczy i oceni:
    https://www.youtube.com/watch?v=hKLD4k6c1qg

    • Kuba says:

      Nintendo wydaje się za wszelką cenę unikać pokazywania gier nie robionych przez nich samych. Wspomniane wcześniej Fast Racing Neo jest świetny przykładem – gra wygląda jak coś z PS4 i dla osoby niebędącej fanem Nintendo jest 100 razy bardziej emocjonująca i ciekawa niż Yoshi. Biorąc pod uwagę jak mało jest gier na WiiU, N powinno każdą produkcję pokazywać ile się da.

      Czemu nie było trailera Fatal Frame’a? Czemu nikogo z ludzi robiących Devil’s Third nie ma nawet na E3, mimo że gra wychodzi za dwa miesiące? Ruszyła akcja w eShopie i można wypróbować kilka niezależnych gier we wczesnym dostępie – czemu nie zrobić z tego jakiegoś krótkiego montażu jak Sony i MS? Czemu nikt nie wspomni, że Star Foxa robi Platinum Games, chyba najlepsze studio jeśli chodzi o gry akcji? Czemu N nie pofatyguje się, żeby chociaż przetłumaczyć tytuł swojej gry z japońskiego („Genei Ibun Roku #FE” brzmi średnio chwytliwie)? Na WiiU wychodzi 100 razy mniej gier niż na PS4, a Nintendo jeszcze wydaje się robić wielka łaskę, jak coś w ogóle pokaże, a potem zaskoczenie, bo tylko Mario się sprzedaje.

      Nie ma co porównywać Nintendo do Sony czy MS, bo tamci po prostu mogą sobie pozwolić na więcej, nie ma się co oszukiwać. MS ostatnio zaczyna wydawać gry jedynie jesienią i kompletnie olewa resztę roku, ale nikt tego nie zauważa, bo tak i tak na XBO jest masa gier. Nintendo takiego komfortu nie ma, i to na własne życzenie.

      A że gry zapowiada się zdecydowanie za wcześnie to widać po samym Nintendo: Xenoblade, Yoshi i SMTxFE zostały zapowiedziane dwa lata temu i wciąż nie wyszły, więc kiedy Reggie bronił się ostatnio mówiąc, że nie ma sensu mówić o grach które wyjdą za rok, to pozostawało się tylko krzywo uśmiechnąć.

      • Mundus says:

        Znakomity wpis Kuba. Mam 28 lat i naprawdę od lat siedzę w branży. Gram i interesuję się grami. Codziennie czytam portale opisujące gry wideo. Zerkam nawet od czasu do czasu w stronę kompletnie anonimowego w Polsce WiiU. Oglądałem jednym okiem konferencję Nintendo na tegorocznym E3. I co? I o Fatal Frame, oraz Devil’s Third dowiaduję się z posta anonimowego Kuby. To jest pieprzony problem Nintendo! Na szybko przejrzałem trailery z gry-online i zobaczyłem gry, które z powodzeniem mogą rywalizować z nowościami, które wychodzą na konsole konkurencji. Gra akcji i klimatyczny horrorek – ponawiam tutaj Twoje pytanie – dlaczego tego nie ma na dużych targach!? Tym się trzeba chwalić, a nie zamiatać pod dywan! Naprawdę sporo udzielam się na forum z konsolami Sony. My tam dyskutujemy, oceniamy poszczególne eventy. Ludzie nie są ślepi – lepiej wypadł w tym roku Microsoft i nawet jako fanboy Sony muszę to przyznać. I wielu moich forumowych kolegów to przyznało. Jestem przekonany, że Fatal Frame wzbudziłby poruszenie na naszym forum. Momentalnie platforma WiiU byłaby inaczej postrzegana. Jest kolorowe Mario, jest dynamiczna Bayonetta, jest Donkey Kong, ale jest i horror z prawdziwego zdarzenia. Kurdę na WiiU mogę zagrać w grę akcji twórców znakomitego Ninja Gaiden. Ludzie tego jednak nie wiedzą. Koleś piszący tego bloga zrobił dla popularyzacji N więcej niż ktokolwiek inny, kto bierze za to w Polsce kasę.

        Zero strategii marketingowej względem przyciągnięcia nowych użytkowników. Zero – i wychodzi na to, że nie tylko w Polsce. Nie ma lepszego miejsca do promowania platformy/gier niż E3. Ten półtoragodzinny event oglądają miliony. A na drugi dzień kolejne miliony komentują pokaz. A tych gier wspomnianych przez Kubę nie widziałem. Świat ich nie widział. Niech sobie robią event po swojemu. Niech sobie pokazują tego ciepłego kolesia w domowym zaciszu, który coś tam sobie gada do kamery. Ale na Boga – hardcorowcom pokażcie te poważniejsze gry, a WiiU urośnie w oczach. Wszystkich ludzi z działu marketingu powinno się po tych targach powiesić na drzewach i dodatkowo, dla pewności, poprawić serią z AK-47. Fani Nintendo wiedzą, że wyjdzie Mario, czy Zelda. Tego nie trzeba praktycznie reklamować. Ale ja nie wiem, że na WiiU już za chwilę będzie można zagrać również w gry na czasie – Devil’s Third i Fatal Frame. Naprawdę dla mnie takie gry jak Trine 1/2 czy najnowsze Raymany to perełki na maszynach Sony. Nintendo ma tego typu produktów pod dostatkiem. Dla mnie dobry platformer jest kwintesencją gry wideo. Nie zapomniałem na całe szczęście, że gameplay jest w tym interesie najważniejszy.

        Boli mnie normalnie ta dyskusja. Tak bezsensownie zmarnowano potencjał konsoli. Durnota w najczystszej postaci. Nie pokazać takich gier… Żenada.

        • Kamil K says:

          Co do Devil’s Third to zapewne nie pokazali go bo to gra od 18 lat i poza tym nie liczą specjalnie na sukces. Ale przed samym E3 był japoński Direct, całkowicie poświęcony tej grze. Bliżej premiery pewnie przygotują też odpowiednik zachodni. Natomiast o Fatal Frame było bardzo dużo. NIe było na NDE ale zaraz po wrzucili do sieci trailer a podczas Treehouse poświęcili jej 25 minut a jeszcze przed E3 potwierdzili premierę na zachodzie. Zresztą tu masz link: https://youtu.be/gXP0UCh2-NE
          A tak poza tym to Polska jest specyficznym miejscem jeśli chodzi o Nintendo. U nas się N nie lubi z definicji. Media albo hejtują albo ignorują i efekt jet taki jak w Twoim przypadku czyli nie docierają do ogółu graczy ważne zapowiedzi/informacje. A wystarczy jedna strona: nintendolife.com i od razu wszystko staje się prostsze :)

          • wiiucompl says:

            Tylko czy tak powinno być, ze w kraju gdzie magluje się nawet na portalach coraz bardziej quasi-technologicznych informacje o jakimś tam filmie czy usłudze u nas niedostępnej (np. Netflix) – jednocześnie nie ma miejsca na rzetelne informacje o trzeciej platformie gier?
            Na tychże portalach ( technologicznych) blogerzy nie maja pojęcia co to Splatoon, ale za to o Wiesku3 potrafią pisać do znudzenia wychwytując każda informacje w zachodnich mediach.
            A przecież o Splatoon czy Devils third pisze nawet (po polsku !) Nintendo.pl ! Wiec o co tu chodzi? Totalna ignorancja polskich mediów? Jakieś embargo może ? Nintendo pewnie samo jest sobie po części winne, ale dla tak dociekliwych blogerów z naszego ogródka znalezienie informacji o Nintendo jest prostsze niz dla typowego Kowalskiego, mimo tego informacji o BigN prawie nie ma w polskim internecie…
            I jeszcze jedno. Właściciele Audi nie musza być przekonywani o zaletach swojego auta. Dlatego Direct należy niestety traktować jako informacje dla posiadaczy konsol Nintendo a nie jako metoda pozyskiwania nowych …

          • Kamil K says:

            Oczywiście, że tak nie powinno być! Ale taka jest u nas niestety rzeczywistość. Myślę sobie, że to SCEP dba by taki stan rzeczy się utrzymywał. Wszyscy oczywiście powtarzają, że w Polsce nikogo Nintendo nie obchodzi to o nim nie piszą. Ale skoro ktoś nawet nie wie o istnieniu Nintendo (a pełno jest takich) to jak może go ono interesować. Błędne koło. A przykładów umniejszania znaczenia i wartości N jest mnóstwo. Żeby daleko nie szukać w ostatnim PSX Extreme recenzja Splatoon ma „aż” 1 (jedną) stronę bo Butcher uznał, że na więcej nie zasługuje. I to mimo tego, że dostali grę do testów przed premierą a recenzję mieli dokładnie tego samego dnia co cały świat. Potwierdza to, że stare tłumaczenie, że N olewa Polskę i media nie mają dostępu do gier więc o nich nie piszą, było tylko ściemą.

          • Nintendowiec says:

            Można szukać przyczyny i zwalać na niewiedze graczy czy obrzydliwe Sony. Prawda jest jednak taka że Sony(Microsoft również) wyrobiło sobie renomę i bombarduje typowego Kowalskiego reklamami w radiu, telewizji, gazetach i na bilbordach. Oni nam wciskają swój towar na chama! Z Nintendo jest zupełnie inna bajka. Te firma ma „wyjebane”(przepraszam za słownictwo) na marketing i reklamę. Mieszkam w UK i podobno Splatoon był ostro promowany. W internecie owszem reklamy wskakiwały nagminnie ale telewizja itd. została zapomniana. Dla porównania reklamę Destiny w TV widziałem na kilku kanałach w porach największej oglądalności. Moje lokalne stoisko Nintendo w sklepie sieci Game stoi zdezelowane od roku, ostatnio nawet już go nie włączają. Ciężko wymienić analog w 3DS XL(lub konsolkę) przedstawicielowi Nintendo? Na zachodzie europy gdzie rynek gier jest naprawdę duży, są specjalistyczne sklepy marketing ledwo co zipie! Nintendo olało stary kontynent i skupiło się na Ameryce północnej i Japonii. Szkoda bo są miliony niezadowolonych z tego stanu rzeczy Europejczyków czekających na właściwy ruch w stronę zachodniej publiki.

    • Mundus says:

      Nie ma co Nintendo za bardzo winić za stworzenie WiiU po swojemu (bez oglądania się na konkurencję). Przecież pierwsze Wii w cuglach wygrało swoją generację będąc sprzętem słabszym. Nic dziwnego, że Nintendo nie zmieniło strategii. Zrobili przecież maszynę mocniejszą, nowocześniejszą, z fajną innowacją w postaci unikatowego kontrolera.
      Zresztą historia pokazuje, że moc to nie wszystko. Play Station 2 było słabsze od XBOX’a, ale marketing i wydane gry na tę platformę pozwoliły opchnąć Sony 150 mln egzemplarzy czarnuli. Obecnie widzimy ponownie to samo – Vita to moim zdaniem technologiczne cudeńko. Jedyną wadą tego sprzętu są te przeklęte karty pamięci. Sony w tym przypadku ewidentnie poleciało na kasę i się przeliczyło. Konsolka jednak się nie przyjęła, nie sprzedała na starcia mimo, że kilka początkowych killerów przecież miała i już dziś jest żywym trupem oddając monopol na handheldy 3 DS’owi.

      W przypadku WiiU podobnie coś nie zagrało. Trudno powiedzieć co. Ludzie zaczęli wybierać inaczej. Gry potężnie się rozwinęły, a gracze zaczęli być wręcz bezczelnie wybredni. Jednocześnie masy są skłonne do owczego pędu. Kupują coś na co jest hype i co mają koledzy. Osobiście bardzo ubolewam nad współczesnym trendem gdzie futurystyczne strzelaniny sprzedają się w milionach egzemplarzy. HALO, Fallout 4, Destiny, Black Ops III – to są gry na jedno kopyto! Ile można tego tworzyć? Nuda.

      Skoro jednak już coś słychać o tej konsoli NX, to jest to jasny sygnał, że Nintendo chce zawalczyć o rynek konsol stacjonarnych. Będę śledził politykę tej firmy i bardzo jestem ciekaw, czy w jakiś sposób zaczną się dostosowywać do wymogów mas. Chcę widzieć produkty BiGN w każdym dużym sklepie z elektroniką. Jako gracz mogę na tym tylko zyskać.

      • wiiucompl says:

        Świetne oba wpisy – Mundus więc dopiszę tutaj.
        100/100 – GRACZE ZACZĘLI BYĆ WRĘCZ BEZCZELNIE WYBREDNI – do tego mainstream grafiki/mechaniki gier, marketingowy bełkot z drugiej strony i mamy to co mamy – oczekiwania tak wysokie, że nie do końca wiadomo czego ludzie potrzebują. Jedni odgrzewają kotlety w wersjach HD, inni kontynuują serie tylko dlatego, że robią to co roku, jeszcze inni wprowadzają sztucznie wsteczną kompatybilność itd…
        I do tego gracze chcą wszystkiego TANIO. Developerów gonią terminy i szefostwo bo przecież są notowani na giełdach…. Poza tym gracze stali się zmanierowani nie widząc różnicy między gierkami na iOS/Androida w cenie butelki coca-coli a GRAMI którym poświęca się lata produkcji i masę środków…
        Wszystko to tworzy zupełnie inny rodzaj rynku gier niż jeszcze jakiś czas temu, gdzie wtedy nawet mniej opłacalne projekty były ciągnięte do końca, bo to było ważne dla platformy i graczy. A ci z kolei gracze wiedzieli, że mają opcję – albo kupić PRAWDZIWĄ grę za określone kwoty, albo … no właśnie. Albo zbierać na nią kasę (lub piracić jesli można) bo warto…
        I tutaj w tym szalonym, zwariowanym, niezrozumiałym już do końca rynku gier, gdzie granica między PC a konsolami zaciera się tylko w teorii wciąż trwa Nintendo – taki Samuraj z XIX wieku, zagubiony w społecznościowym szumie, o solidnych, dobrych zasadach dot. współzawodnictwa, fair-play…
        Robi konsole dopracowane, nie na zasadzie – zróbmy PC-ta, z którego ulepimy coś w przyszłości, ale prawdziwą, odpowiednią tu, teraz i na przyszłość maszynkę – trochę jak produkty Apple – albo je lubisz, rozumiesz i doceniasz intuicyjność i detale, albo…
        Niestety już w 2012/2013 roku pisałem o tym wielokrotnie, że Nintendo musi nauczyć się agresywnej, czasem brutalnej walki o graczy… którzy przecież wyrastali na klasykach BigN, ale … już także sami dorośli, zostali rodzicami…
        Dlatego zarówno Kuby jak i Twoj komentarz związany z pustką medialną jeśli chodzi o non-Nintendo gry Fatal Frame czy Devils Third chociażby…100% racji…
        Nintendo ma wiele asów w rękawie, ale ciągle ich nie wyciąga wtedy, gdy powinno…

      • slawek says:

        Nie obwiniam Nintendo za stworzenie Wii u w takiej czy innej postaci. Uważam, że pomysł i koncepcja na konsolę jest świetna. Mam jedynie uwagi do tego, że mimo posiadania przez Nintendo tyle atutów w ręku, nikt nie potrafił tego marketingowo wykorzystać. Myślę tu chociażby o przypominaniu kompatybilności wstecznej, promowaniu gamepada jako drugiej „prawie” przenośnej konsoli, zwróceniu uwagi na to, że z Nintendo współpracuje dużo niezależnych twórców (dodatkowo mają wsparcie i Unity za free) ,pokazaniu owoców ich pracy w jakimś krótkim zwiastunie ( to o czym wspominał Kuba), wspomnieniu o pierwszym w świecie konsol Humble Nindie Bundle, wzmocnieniu przekazu, że we wszystkie produkcje, które pojawiły się na direkcie, można już wypróbować bez czekania na bliżej określoną przyszłość ( vide:Sony, Microsoft) itd. Myślę tu o przekazie skierowanym do konsumenta, który nie siedzi w konsolowym świecie i nie zna specyfiki rynku gier video.
        Nintendo przyjechało z najlepszą ofertą (ukończone gry, nowa konsola za rogiem itp) ale zachowało się tak jakby samo nie miało pomysłu jak to wypromować.

        Forma directu jako przekazu informacyjnego jest fajna ale nie elastyczna.
        Przypomina to spotkanie znajomych z których jeden nie może przyjechać na spotkanie ale jest na Skype. Właściwie to był, tylko coś mu wypadło i zostawił wcześniej nagraną wiadomość.

        Konferencja poprowadzona na żywo, mogłaby chociaż dać prztyczka w nos konkurencji( np. Microsoftowi) przypominając, że Nintendo również wprowadziło kompatybilnośc wsteczną. Już w 2012 :) . Nawiązując do zapowiedzi Sony, Nintendo mogłoby zapowiedzieć, że oczekując na gry Sony, możesz już z teraz sprawdzić naszą ofertę, bo gry, które Ci pokazaliśmy są obecne na E3 i możesz w nie zagrać już teraz. Nie musisz na nie czekać rok aby zobaczyć kolejny zwiastun lub liczyć na pomyślność zbiórek na Kickstarterze. A jezeli spodoba Ci się nasza oferta to nic nie stoi na przeszkodzie abyś zakupił naszą konsolę(najtańszą na rynku) i skorzystał z bogatej oferty gier (również z Wii u). A juz wkrótce jako pierwsza z firm zapowiemy Nową Konsolę itd.
        Tylko, że te wszystkie informacje(jako odpowiedź na działania konkurencji), mogłyby pojawić się na konferencji prowadzonej na żywo. Direct niestety to uniemożliwia.

        Fani i wszyscy, którzy trzymają kciuki za Nintendo ( w tym piszący tego posta) wiedzą, że firma sobie poradzi i na pewno nie grozi jej bankructwo. Tylko szkoda, że mimo posiadania bardzo atrakcyjnej oferty, nie potrafi skonstruować jasnego, klarownego przekazu, który trafiłby do nowych konsumentów. A właśnie o tych trzeba zawalczyć.

        A teraz ciekawostka. Nie wiem czy na giełdzie siedzą inwestorzy, którzy dobrze znają specyfikę konsolowego rynku. Załóżmy, że jest tak pół na pół. Zobaczcie jak odebrali przekaz Nintendo z E3:
        http://wiiudaily.com/2015/06/nintendo-stock-falls-after-e3/

        • Kuba says:

          Na spokojnie obejrzałem jeszcze raz ten nieszczęsny direct, którym sam byłem strasznie rozczarowany. Tak patrząc na to wszystko bez emocji, w sumie niczego innego nie można się było spodziewać? Tutaj nie mogę się z tobą Sławku zgodzić, bo dla mnie sytuacja Nintendo wcale taka wesoła nie jest. Mają teraz związane ręce, bo byliby gotowi na pewno pokazać kilka gier, ale nie mogą, bo nie wyjdą one na WiiU.

          EAD od ponad roku robi nowe Mario, a Retro jeszcze dłużej pracuje nad Metroi….ekhem, nowym projektem. Gdyby WiiU jako tako się sprzedawało, te gry zostałyby zapowiedziane i dzisiaj mówilibyśmy o tym, jak to Nintendo wygrało E3. Wtedy brak tych wszystkich wymienianych przez nas gier uszedłby im na sucho, więc może to i dobrze, bo dostaną tym razem prztyczka w nos. Jak takie coś (https://www.change.org/p/nintendo-petition-for-cancelation-of-metroid-prime-federation-force) ich nie rozbudzi, to już nie ma nadziei.

          Tydzień temu śmieszyły mnie przewidywania, że NX wyjdzie w przyszłym roku, ale teraz nie widzę innego wyjścia. Potencjalne 4 lata dla WiiU (2012-2016) to trochę mało i szczerze mówiąc sam czułbym się trochę rozczarowany. Osobiście kupiłem WiiU rok temu po premierze Mario Kart 8. WiiU miało wtedy 1,5 roku, więc śmiało zakładałem, że będzie wspierane jeszcze przez przynajmniej 3-4 lata. Oczywistym jest, że kupując konsolę daje się producentowi kredyt zaufania, że przez parę lat będzie ją wspierał, więc ja jako konsument i klient czułbym się w pewien sposób oszukany, gdyby WiiU miało w przyszłym roku umrzeć. Mam 10 gier, zamierzam kupić jeszcze 3-5, a to jest naprawdę mało, żeby uzasadnić zakup konsoli i kontrolerów w sumie za ponad 1,5 tys. X360 kupiłem za podobne pieniądze w 2009 i miałem na niego ponad 40 gier – to jest różnica.

          • wiiucompl says:

            Moim zdaniem biorąc pod uwagę aktualny rynek gier Nintendo _powinno_ wypuścić szybciej NX niż wynikałoby to z prostej kalkulacji życia generacji…
            Konkurencja PS4 i XOne dojrzewa, a są o1 rok krócej na rynku niż Wii U

            Gdyby więc Nintendo wypuściło nowego 9-gena znowu jako pierwsi, ale jedynie z rocznym wyprzedzeniem w stosunku do konkurencji – znowu okazałoby się, że innowacyjność ale przy innym poziomie wydajności – może odbić się na przyszłym portfolio gier 3rd party.

            Innymi słowy – Nintendo powinno szybko wypuścić (2016 optymalnie) NX z wsteczną kompatybilnością z Wii U co miałoby oczywiste zalety dla 8-gena jak i 9-gen-a, bowiem dalej powstawałyby projekty na Wii U, ale developerzy widzieliby już i zapoznawali się z nowszym, mocniejszym hardwarem i funkcjonalnościami NX. W tym przypadku NX mogłby przewyższać wydajnością aktualne 8geny co oczywiste, więc NX byłby aktualnie najmocniejszą konsolą choc kolejnej generacji mając jednocześnie rezerwy mocy na konfrontację z pozostalymi 9-genami gdy się pojawią.
            Z drugiej strony opcją jest wstrzymanie się z NX do czasu gdy… konkurencja wygasi swoje konsole 8gen pokazując PS5 i Xtwo…

            W moim przekonaniu Nintendo w przypadku sprzetu domowego – a na taki zapowiada się NX – musi dostosować się do kalendarza konkurencji – albo dużo przed nowymi konsolami innych, albo wraz z nimi…
            Pamiętajmy, że prace nad konsolą rozpoczęte są dużo wcześniej niż jej rynkowa premiera i można niedoszacować wymagania sprzętowe bazując na ‚aktualnych’ dostępnych rozwiązaniach.

            Co więcej – moim zdaniem Nintendo stać byłoby na wypuszczenie DROGIEJ konsoli stacjonarnej, wyposażonej w bardzo mocne podzespoły, wsteczną kompatybilność przy jednoczesnym założonym długim życiu na rynku. Mając Wii U dzisiaj z grami chętnie odsprzedałbym ją, dołożył do przyszłościowego NX-a zachowując całość kolekcji gier Wii U… piękne.

            I żebyśmy się dobrze zrozumieli – uważam gry Nintendo za wystarczająco atrakcyjne przy aktualnym poziomie grafiki. Grywalność jest niezaprzeczalnie priorytetem. Duża moc NX mogłaby zamknąć buzie tym, którzy nie lubią/nie potrafią portować gier na słabsze podzespoły. Byłaby też gwarancją długiego cyklu życia konsoli.

  • brainderived says:

    Niestety Nintendo okrutnie mnie rozczarowało. Nie chodzi o to, że nie było jakiejś wielkiej, niesamowitej niespodzianki. Rzecz w tym, że Nintendo ewidentnie kładzie krzyżyk na Wii U. Wypuści te kilka gier w tym roku i na początku przyszłego, a potem zajmie się już tylko platformą NX. Spodziewam się, że nowa Zelda wyjdzie na oba systemy, tak jak to było w przypadku Twilight Princess na Wii oraz Gamecube’a.
    W praktyce Wii U „pożyje” jeszcze tylko w tym roku, co jest pewnego rodzaju tragedią dla fanów i osób, które zainwestowały w system. Ja na szczęście się wstrzymałem z zakupem a Nintendo nie tyle nie przekonało mnie, że warto jednak mieć Wii U w domu, ale wręcz utwierdziło w tym, żeby absolutnie nie inwestować ani złotówki w umierający system, w który nawet sam producent nie wierzy. Bardzo to przykre.

    Z planowanych i zapowiedzianych jeszcze na Wii U (raczej już prawdziwie Zombie U) gier jedynie Super Mario Maker wygląda na coś rzeczywiście genialnego, godnego Nintendo (może też Xenoblade, jeśli ktoś lubi jrpgs). Star Fox Zero to chyba jakaś graficzna pomyłka (wszystko staje się jednak jasne, kiedy dowiadujemy się, że gra była oryginalnie opracowywana na Wii!). Nowy Animal Crossing będzie marną planszówką nastawioną na sprzedaż kolejnej porcji amiibos. Metroid wyjdzie na 3DSa i to w jakiejś bardzo nieatrakcyjnej odsłonie. Myślę, że wszystkie większe projekty Wii U zostały już przesunięte na NX.

    Wielka szkoda, bo system miał rzeczywiście potencjał. Fatalna kampania marketingowa i promocyjna oraz słabiuteńkie badania i rozwój zapewniające porządne wykorzystanie gamepada (nie wspominając o marnym wsparciu ze strony firm trzecich) przedwcześnie uśmierciły konsolę. Ja jednak nie spodziewałem się, że Nintendo tak szybko pogrzebie swój projekt.

    A E3 w moim ujęciu wygrało Microsoft. Nie ze względu na kompatybilność wsteczną, bo z tym będzie różnie, ale dzięki Rare i powrotowi tej legendarnej grupy do tworzenia gier z prawdziwego zdarzenia.

    • wiiucompl says:

      Problem w tym, ze Wii U już ma wiele świetnych gier praktycznie pod każdy profil gracza. No, może nie ma nic w stylu Wiedzmina, ale to przeciez rozumie kazdy decydujacy sie na konsole z rodziny Nintendo.
      Moim zdaniem przez 2015 i połowę 2016 roku dalej warto kupić Wii U. Co bedzie dalej – zobaczymy. Dla mnie zarówno PS4 i XOne są ‚jeszcze’ zbyt niedorobione – ich koncepcja ciągle ewoluuje co mnie osobiście denerwuje. A w czasie, kiedy w końcu PS4 i XOne pokażą pazury – będziemy już więcej wiedzieć o następcy Wii U…

      • Kuba says:

        „No, może nie ma nic w stylu Wiedźmina, ale to przeciez rozumie kazdy decydujacy sie na konsole z rodziny Nintendo” <- właśnie dla mnie w tym jest problem, że w ciągu generacji Wii zaczęliśmy rozgraniczać "duże" konsole i Nintendo. W żadnym razie cię nie krytykuje, bo ja sam i większość fanów N podświadomie też tak myśli, ale jakby się nad tym zastanowić, to jest to wręcz tragiczne. Bo czemu Nintendo ma nie mieć Wiedźmina, GTA, Metal Geara itp? Wii tak mocno nadszarpnęło wizerunek Nintendo, że teraz każdy widzi ich sprzęt jako zabawki i konsole drugiej kategorii, a to będzie baaardzo trudno naprawić. A jeszcze 2 generacje temu GameCube traktowany był na równi z PS2 i miał praktycznie wszystkie gry multiplatformowe. A teraz? Bądźmy szczerzy, trudno na serio interesować się grami i posiadać jedynie WiiU.

        Obawiam się tylko, że kiedy wyjdzie NX to PS4 i XBO będą już mieć tak ugruntowaną pozycję i opanowany rynek, że NXem zainteresują się jedynie fani Nintendo…

        • Nintendowiec says:

          PS4 i XBO tak naprawdę rozkręcą się w 2016 roku kiedy wyjdzie sporo zapowiedzianych gier. Obecne wersje moim według mnie ie są warte zakupu – PS4 źle rozmieszczone porty USB(nadajnika, odbiornika USB od słuchawek możemy nie włożyć, brak wstecznej kompatybilności), XBO obrzydliwy apetyt na prąd). Poczekałbym na tak zwane slimy i zobaczył co oferują. Póki co poza multiplatformami i dosłownie kilkoma grami nie oferują nic ciekawego poza „topową konsolową grafiką”. Czekam na okazję za 200 funtów – 1000zł to jest granica po przekroczeniu której rozważę zakup którejś z nich ale ostatecznie zdecydują o tym gry.

      • brainderived says:

        Tak, rzeczywiście biblioteka niepowtarzalnych gier na Wii U to mocny argument za konsolą. Na PS4 chciałbym pograć tylko w Bloodborne, na X1 w absolutnie NIC. Na Wii U natomiast jest jakieś 10 gier, na które mam naprawdę ochotę. Eh.

Dodaj komentarz

    Translate to:

– NINTENDO ID -
Amiibo – modele 2014/2015
Przydatne linki
mii3 sos2 sos2 sos2 sos2
Polityka prywatności