Xenoblade Chronicles X od 4 grudnia !
Blog o konsoli Wii U i technologiach w rozrywce

Od kilku dni możemy za stosunkowo nieduże pieniądze (około 60 PLN) zakupić ciekawą grę na nasze Wii U. Tym bardziej, że daje ona nieco zbliżony do znanej gry Diablo sposób poruszania się po świecie, tym razem zapełnionym przez zombie i inne stworzenia.

Wprawdzie na niektórych portalach zyskała ona dość niskie noty, ale szczerze mówiąc komentarze pod nimi często przeczyły zbyt surowej ocenie testujących.  Zapraszam do krótkiej recenzji.

Po pierwsze gra jest od 18 lat. Nie dziwi to, bowiem nasycenie horrorem, przemocą, krwią i podobnymi treściami widać od początku włączenia gry. Mając jednak w naszych Wii U ustawione konto z ograniczeniem wiekowym oraz takie, bez ograniczeń ale na hasło – nie musimy się tym przejmować.

h2s2

Czym jest How to Survive (H2S)?  To gra typu zrób wszystko aby przeżyć, ale nie przesadzaj z machaniem maczetą czy strzelaniem. Masz myśleć i przede wszystkim dbać o swojego bohatera. Taką koncepcję przekazuje co jakiś czas nieco śmieszny Kovacs – nasz ni to trener ni mentor, który z lekkim przymrużeniem oka wprowadza nas w tajniki przeżycia w niekorzystnych warunkach. Robi to zarówno poprzez odkrywane przez nas kolejne tomy podręcznika przeżycia jak również osobiście – zabierając nas na inną wyspę, gdzie ma swój obóz i stosowny „warsztat”.

Ale może od początku. Historia jest dość prosta, ale dość sensowna i autentyczna. Nasz bohater trafia na wyspę, gdzie dzieją się dziwne rzeczy – zarażeni ludzie przekształcają się w groźne zombie, które można spotkać w różnych częściach wyspy i cóż…  musimy się upewnić się, że nic nam nie zrobią…
Szybko okazuje się, że od początku towarzyszą nam zadania – a to znalezionemu ocalałemu człowiekowi musimy dostarczyć jakiś przedmiot z drugiej strony wyspy, a to musimy znaleźć wodę lub pożywienie itd. Zadania są logiczne, powodują że krok po kroku odkrywamy tajemnice wyspy, ale jednocześnie zaczynamy ją traktować, jako miejsce, gdzie przyszło nam żyć i musimy z tym sobie jakoś poradzić.

 

h2s_3

Jak?

To bardziej złożone niż nam się wydaje.

Po pierwsze musimy znajdować pożywienie – od buraków, poprzez inne rośliny, ryby, mięso itd – inaczej szybko osłabniemy i przestaniemy być efektywni w walce lub ucieczce.

Po drugie – picie – możemy napić się przy poidle lub mając butelkę – uzupełnić ją tak aby było na dłużej.

Po trzecie – musimy mieć broń. Te są różnorodne. Na początku oczywiście zwykły kij, potem maczeta, kij odpalony z ogniska, pierwszy pistolet, łuk itd…

h2s_4

Po czwarte – zbierajmy wszystko co wyda nam się przydatne – a nawet jak nie – przyda się później. W grze istnieje fajny sposób składania przydatnych przedmiotów w inny – np. tak możemy zrobić sobie wędkę, albo hełm z kolcami na czubku lub nawet własnej roboty dubeltówkę…

Po piąte – musimy spać.  Służą do tego wydzielone miejsca, które można zamknąć drzwiami (musimy być pewni, że nic przez okres snu nas nie załatwi w międzyczasie…

Szczerze mówiąc How to Survive na Wii U sprawiło mi więcej frajdy niż ZombiU. Dlaczego? Po pierwsze grafika jest na bardzo dobrym poziomie. Jest dużo szczegółów, kolorów, dużo rzeczy potrafi nam przysłonić widok (np. liście drzew). Teren jest wielopoziomowy, ale nie mocno ograniczony. Praktycznie wszędzie jest możliwość wejścia i sprawdzenia choć czasem warto pomachać przy krzakach maczetą – okaże się, że jest tam przejście. Do tego fantastycznie wprowadzony rytm dnia – w ciągu dnia wyspę „zwiedza się” dużo przyjemniej niż w nocy. Bez latarki lub odpalonego konara nie ma co zapuszczać się w dalsze części wyspy. Chociaż może się zdarzyć, że przejdziemy niepostrzeżenie koło wielu zombiaków…

 

h2s_4
Bardzo fajnie wygląda moment, gdy kładziemy się spać np. w dzień- przybywa nam przy tym nieco energii – a przyspieszony czas (time-lapse) efektownie pokazuje coraz dłuższe cienie i ciemniejsze otoczenie. W koło dzieje się bardzo dużo a przyroda odpowiednio reaguje na pory dnia (np. ptaszki o poranku). Co ciekawe nie musimy chodzić i ciągle z kimś walczyć o przetrwanie, można iść nad wodę i złowić ryby, potem (o ile po drodze nie spotkamy zombie) usmażyć rybę na rozpalonym ognisku itd.

H2S daje nam pewien mały świat, w którym staramy się przeżyć w niesprzyjających warunkach. Zombie i inne stwory to jedno, nasze podstawowe potrzeby to drugie. I do tego ciągła niewiadoma co dalej… na kolejnych wyspach. Do tego świetne wykorzystanie GamePad-a, który bardzo ułatwia przełączanie, łączenie i wykorzystanie posiadanych przedmiotów. Także mapa na nim to cenny dodatek.

Naprawdę polecam wszystkim posiadaczom Wii U ten tytuł – jako odskocznię od fantastycznych, „wielkogabarytowych” Mario Kart 8 czy innych gier AAA.

 

[źródło: 505 Games]

 

Podziel się z innymi !

Podobne:

Dodaj komentarz

    Translate to:

– NINTENDO ID -
Amiibo – modele 2014/2015
Przydatne linki
mii3 sos2 sos2 sos2 sos2
Polityka prywatności