Xenoblade Chronicles X od 4 grudnia !
Blog o konsoli Wii U i technologiach w rozrywce

Po wysłaniu zapytań do dwóch polskich firm, które wiele dobrego zrobiły na rynku gier – CD Projekt RED oraz Infinite Dreams, niestety na razie nie doczekamy się ich produktów na Wii U:

Na stronie z pytaniami do zarządu CD ProjektRED

zapytałem:

Witam serdecznie.
Czy w dalszym ciągu cdprojekt nie planuje wydania Wiedźmina lub kolejnych produktów na platformę Wii U?
Pomijając rodzimy rynek do dzisiaj konsola sprzedała się w niemal 4 mln egzemplarzy. Pomimo pojawienia się kolejnych next-genów konkurencji systematycznie przybywa tych, którzy wybrali next-gena Nintendo.
Do tego przewidywania mówią o możliwej liczbie 20 milionów sztuk konsoli do roku 2016.
wiiudaily.com/2013/12/wii-u-to-sell-under-20-million-by-2016/

Czy w tym kontekście, oraz biorąc pod uwagę duże przywiązanie właścicieli konsol Nintendo do produktów tego producenta – nie byłoby taktyczne/agresywne/wyjątkowe i w końcu opłacalne wejście na ten rynek z jednym ze świetnych produktów cdprojekt?
Wydaje się, że po przeniesieniu np. Wiedźmina 3 na Wii U zostałaby przez cdprojekt odkryta olbrzymia rzesza chętnych i co najważniejsze – nowych klientów. Szczególnie z Japonii. Czy 2014 rok nie byłby dobrym na rozpoczęcie zdobywania nowych przyczółków na platformie, która zyskuje z każdym nowym tytułem pomimo wzmożonego działania konkurencji?

Czy port gry Wiedźmin 2 lub 3 jest technicznie trudny do wykonania na Wii U (wraz z wykorzystaniem możliwości dotykowego GamePada, który ma w tych gatunkach gier większy potencjał niż Kinect czy Move)?
Czy cdprojekt ma jakiekolwiek doświadczenie w programowaniu platformy Wii U?
Czy cdprojekt nie bierze pod uwagę zostania dystrybutorem Nintendo na Polskę ze swoim doświadczeniem i znajomością branży?
microsite.nintendo-europe.com/poland-europe/
Pozdrawiam
wms

oraz:

@Warzoch

Powiem tak. Wiedźmin na innych platformach nie przekona mnie, żeby porzucić świetne Wii U. Natomiast gdyby pojawił się na Wii U kupuję go od razu, nawet w cenach typowych dla Nintendo – 250-280 PLN.

Nintendo – wbrew powszechnej opinii – ma stabilną sytuację.
wiiudaily.com/2014/01/macroaxis-nintendo-failure/

Pozdrawiam i polecam

Niestety odpowiedź nie wnikała w szczegóły pytań:

Witaj. Zgodnie z naszymi zapowiedziami Wiedźmin 3 pojawi się na konsole PlayStation 4 i Xbox One oraz na komputery PC. W tej chwili nie mamy planów związanych z Wii U.

 

Odpowiedź na mail wysłany do firmy, którą bardzo szanuję – Infinite Dreams z Gliwic, także nie pozostawia wątpliwości:

Witam,

Podobno kiedyś Infinite Dreams tworzyło gry dla platform Nintendo.
Czy jest szansa, że seria Sky Force, Jelly Defense czy nawet Jelly Band trafią na konsole Nintendo – 3DS/2DS lub Wii U?
 
Pozdrawiam
Krzysztof

Witam,

 W najbliższej przyszłości nie planujemy projektów dla platform Nintendo.
Pozdrawiam
[podpis]

CD Projekt RED to oczywiście seria Wiedźmin. Uważam, że byłby to autentyczny kop dla platformy, ale widząc perspektywy Nintendo (dobra, choć nie idealna pozycja na rynku i wzrost cen akcji, budowa nowej siedziby itd) – także dobry rynek dla CD Projekt RED.

Z drugiej strony Infinite Dreams, która tworzyła już gry na Symbiana, iOS, Androida a nawet…. DS NIntendo ! Sky Force czy Jelly Defence to przepiękne perełki, które miłoby było zobaczyć w nowej odsłonie na Wii U. Lub nawet 3DS.

Spójrzcie tutaj co potrafią ludzie z Gliwic (ID)

http://www.flickr.com/photos/39980844@N06/

 

Szkoda…

 

 

Podziel się z innymi !

Podobne:

10 Responses to Wiedźmina ani Jelly Defence nie zobaczymy na Wii U. Przynajmniej na razie

  • zielak says:

    Problemem Nintendo jest to, że obecnie jako jedyni pozostali przy architekturze PowerPC – Sony i Microsoft poszły na łatwiznę i wybrały x86, które programuje się prościej, i prościej zrobić też porty na PC. W poprzedniej generacji firmy takie jak CD Projekt, musiały przekazać swoją grę do zewnętrznego studia, które portowało ją na specyficzny sprzęt, obecnie mogą pokusić się o to nawet sami. Dodatkowo przy tak negatywnych opiniach jakie latają po sieci, Nintendo ma naprawdę trudno przekonać 3rd party żeby cokolwiek produkowali.

    • wiiucompl says:

      Co mnie dziwi w sieci są skrajne opinie o Nintendo jeśli chodzi o developerkę. Jedni narzekają na podejście Nintendo do 3rd party developerów, którzy niejako „muszą sobie radzic” bo to przecież im ma zależeć. Z drugiej strony – kiepskie i niestabilne narzędzia… A z trzeciej strony opinie ludzi, którzy rozumieją, że dobry developer potrafi się ciągle uczyć, a nie powielać to co już zna i tym samym zwalać wszystko na platformę.

      Myślę, że prawda jest gdzieś pośrodku – byłoby fajnie gdyby jakiś polski developer mający wcześniej do czynienia z Nintendo wypowiedział się o tym.
      Z tego co kiedyś się dowiadywałem chcąc zostać developerem dla Nintendo należy prezentować pewien poziom – finansowy, ludzki i mieć jakieś sensowne portfolio. Więc z ulicy nie każdy może zacząć przygodę w dev tak jak dla Androida czy nawet iOS. Ale jak jest z tym w tej chwili – nie mam pojęcia. Wiem, że swego czasu podobno Nintendo rozsyłało darmowe (cokolwiek to miało znaczyć) dev-kity Wii u po świecie. Część z nich wracała zakurzona – ale to przecież nie znaczy, że platforma jest zła. Może developer był leniwy, oczekiwał zysku bez wysiłku lub z innego powodu odsyłał zestaw…

      • zielak says:

        Wiesz generalnie tacy szarzy deweloperzy (cokolwiek się kryje pod tym dość ogólnym jak na branże gier stwierdzeniem) nie mają za wiele do powiedzenia. Pierwsze skrzypce grają tu dystrybutorzy i to oni potrafią zarżnąć kurę znoszącą złote jaja (jak np. Bayonetta, gdyby nie Nintendo Platinium by po prostu przestało istnieć). Z Indianami jest tak, że często mają słomiany zapał do pewnych spraw na co Nintendo nie może sobie pozwolić. To co zabiło i zabija Wii U to marketing – Nintendo nie zainwestowała w tych, którzy tego oczekiwali ( dziennikarzy ) i stworzyli oni atmosferę złego Wii U, wyciągając jakiś pseudo analityków. Jednocześnie Wii U nie ma takiego efektu WoW, jakie miało Wii. Pamiętacie jak na targach ustawiały się do niego kilometrowe kolejki ? Nintendo musi zrobić w kolejnej generacji znowu duże WoW, żeby wrócić do gry.

        • Maciej Jabłoński says:

          To prawda, tu nie było żadnego WOW, po prostu kolejne Wii, bez sterowania ruchem, do czego wszyscy już się przyzwyczaili, a tu ni stąd, ni zowąd wyszli z tabletem „doczepionym” do konsoli, takie coś mogło by się przyjąć, gdyby były gry. Bo dlaczego PS4, Xbox One, PC mają np. grać w Wiedźmina, MGS’a nowego, a użytkownicy Wii U nie ? Tu jest pies pogrzebany, same exy jak mówiłem nie wystarczą. Z dystrybutorami też się zgadzam DICE pewnie było by przeciwne DLC i pośpiechowi nad tworzeniem BF’a, ale EA naciska, bo liczy się tylko kasa, nie potrafią myśleć przyszłościowo i to również im się odbije i to szybciej, niż się spodziewają, a pro po EA – Ich popędzanie zniszczyło wiele dobrych marek, a niektóre musieli uśmiercić i nie pomógł nawet nachalny bardzo kosztowny marketing – Mam tu na myśli Medal of Honor, już po marce, tak się zabija dobre gry, brawa dla EA, to samo Dead Space – Wprawdzie marka jeszcze żyje i funkcjonuje, ale zobaczcie co się dzieje. Gra jest taka sobie, a jako horror beznadziejna, dodatkowo dodali mikro-transakcje, tak jak mówię, dla EA liczy się kasa, nie jakość i to jest fakt niezaprzeczalny, spójrzmy na wydane Battlefield 4 – Gra pełna baboli i niedoróbek technicznych, serwery kuleją, innym działa dobrze, innym źle, przy czym nie należy zapominać, że serwują nam znowu to samo. Single player znów chcieli bronić, że będzie dobry etc, znowu kłamali, przypomnijcie sobie co gadali przy premierze BF3 – Pamiętamy ? Ja pamiętam i nie zapomnę. Najgorszy wydawca jaki tylko może być i najgorsza firma. Myślę, że Ubisoft ich zgasi w latach 2014-16, zobaczycie.

          • zielak says:

            EA to dla mnie najgorsi z najgorszych – niektórzy uważają, że Nintendo jest mało innowacyjne bo nadal Mario, Zeldy et cetera – w tych grach jednak coś się zmienia, w EA zaś królują księgowi z do bólu powtarzanym schematem wydawniczym. Fifa, Need For Speed, Sims, Fifa, Need For Speed, Sims, dodatek do Fify dodatek do Need For Speed, Dodatek do Sims. Czy multiplatformy dałyby Nintendo kopa – szczerze wątpię na Wii też coś na kształt multi wychodziło i mało kto na to patrzył – po pierwsze dlatego, że były to bardzo kiepskie porty po drugie bo nikt tego tak naprawdę nie promował.

    • Maciej Jabłoński says:

      To nie jest problemem Nintendo. Problemem Nintendo jest to, że studia, które pracowały przecież przy takiej architekturze z niejasnych dla nas przyczyn nie chcę już pracować, a jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, najwidoczniej Nintendo szczędzi „grosza” niestety i efekty są, jakie są. Przypomnijcie sobie czasy GameCube’a konsola dostawała raczej to samo, co pozostałe czyli Xbox i PS2, a nawet dużo ponad ( czyli exclusive’y ) Teraz Nintendo stwierdziło, że to się nie opłaca, co pokazali przy premierze Wii i twórcy najwidoczniej się zbuntowali Nintendo, oni pewnie sie śmieli, że sobie dadzą radę bez nich i sobie radę dali, ale sytuacja się odwraca, że same ich exy już nie wystarczą, aby konsola się sprzedała w zakładanych nakładach, taka jest smutna prawda.

      • zielak says:

        Trzeba wziąć pod uwagę jeszcze jedno – skoro port na Xbox One PC Playstation 4 można zrobić po bardzo niskich kosztach to dla studia znacznie lepiej jest zwolnić połowę kadry i powiedzieć „Nie robimy na Wii U, nikt nie robi, kupcie se coś z x86 family”. Kiedyś gdy różnice w hardware były bardzo duże (Playstation 2, Xbox i Game cube to 3 zupełnie różne podejścia do „bebechów”) trzeba było trzymać różne teamy, nie wiadomo było która konsola do końca wypali i sumarycznie się zyskiwało.

  • Maciej Jabłoński says:

    Jeśli chodzi o Wii U to konsola mi się podoba, nie powiem nic złego o samej konsoli o exach również. Z przyjemnością bym w te gry grał, ale zaoferowali za mało na tle konkurencji i wierzcie mi, że trzeba fana mocno zżytego z ich grami, aby kupił ich konsolę. Ja żebym kupił to musiałbym zobaczyć na niej wspominanego już wcześniej Wiedźmina 3 ( na chwilę obecną ) bez tego ani rusz. Wolę kupić ją za 2 lata w super cenie z grami i ograć wszystkie interesujące mnie exy. Podobnie postąpi większość ludzi, o ile ją w ogóle kupi. Ten kto nigdy nie grał w gry od Nintendo i nie poczuł magii tych gier, to raczej jej nie kupi. Ja lubię gry od Nintendo, ale nie do tego stopnia, by już teraz biec do sklepu, przyjdzie na to czas.

    • wiiucompl says:

      A ja po prostu myślę, że musimy mieć szansę pomacania konsoli w przysłowiowym mediamarkcie. Pobawienia się gamepadem u znajomego. Sam wcześniej miałem używane Wii kupione za grosze w Anglii. Możliwości tego starego już wtedy sprzętu tak mnie zafascynowały, że machnąłem ręką na świetne i chwalone produkty konkurencji skupiając się – fakt w gronie rodzinnym – na zabawę najwyższej klasy w dobrej cenie.
      Dlatego też z dystansem podchodzę do tego, że ktoś czegoś nie zrobi na Wii U. Dzisiaj czytalem na jednym z portali, że Activision szykuje Transformersów na Wii U…. Wii U się rozwija, są nowe zapowiedzi gier, nadejdą kolejne zapowiedziane funkcjonalności…
      Wszystko polega na tym, by zarazić się takim a nie innym wirusem zwanym KONSOLĄ. Jeśli od początku działamy na PS2/PS3 to wiadomo, że raczej nie szukamy nowej konsoli u konkurencji.
      ALE
      przecież każdy się zmienia, dorasta, ma rodzinę lub jakoś się statkuje. Wtedy niekoniecznie wybory z młodości lub wskazywane palcem przez media są w kolejnej odsłonie najlepsze…
      To zawsze kwestia wyboru i potrzeb. Ja wybieram Wii U z ich grami i tym co dodają 3rd Party. Potrzebuję jednocześnie konsoli do grania z dzieciakami, do grania przy zajętym telewizorze, do grania za darmo w sieci…

Dodaj komentarz

    Translate to:

– NINTENDO ID -
Amiibo – modele 2014/2015
Przydatne linki
mii3 sos2 sos2 sos2 sos2
Polityka prywatności