Xenoblade Chronicles X od 4 grudnia !
Blog o konsoli Wii U i technologiach w rozrywce

 

Ok. Każdy, kto chociaż w małym stopniu interesuje się technologiami mobilnymi, gadżetami, a do tego lubi  czasem w coś pograć zrozumie to, że oczekiwanie na pierwszą na świecie konsolę ósmej generacji  może być denerwujące. Nie tylko chodzi o samo przetestowanie, zapoznanie się z zupełnie nowymi możliwościami i funkcjami nowego centrum rozrywki domowej od Nintendo. To także kwestia pewnego niedowierzania w to, że produkt, który pojawia się i znika z ofert różnych sklepów w Polsce („chwilowo niedostępny„) jest do  zdobycia nie tylko na aukcjach po zawyżonych cenach.

 

Ten symbol U powinien towarzyszyć nam kolejne kilka lat

W końcu jednak paczka z konsolą jakimś cudem dotarła do mojego rodzinnego miasta i po odbiorze w sklepie RTVeuroAGD  jeszcze w ostatni dzień 2012 roku została uruchomiona. Tak jak już wspominałem wcześniej – po złożeniu zamówienia w internetowym sklepie RTVeuroAGD konsola Wii U Premium zniknęła z oferty sklepu. Wziąłem więc ostatnią lub też jedyną jaka była na magazynie…

Przed rozpakowaniem kartonu wiedziałem już dużo wcześniej, że nie będę wygłupiał się z jakimś UNBOXINGiem. To było dobre w dniu światowej premiery i najlepiej zostało wykonane przez samego Satoru Iwata

ZAWARTOŚĆ

Rozpakowując zawartość pudła Wii U byłem po prostu ciekaw wykonania samej konsoli i dodatkowych akcesoriów.
Dla przypomnienia: Konsola Wii U, kontroler Wii U GamePad, SensorBar, kabel HDMI, stojak-ładowarka pod kontroler, stojak, dwie stopki do ustawienia Wii U w pozycji pionowej, dwa zasilacze – dla konsoli i dla kontrolera (w tym przypadku to raczej ładowarka akumulatora).
Do tego – gra Nintendo Land , dokumentacja oraz UWAGA – czarno-białe instrukcje w języku polskim dot. konsoli i gry Nintendo Land.

Instrukcja nie najwyższej jakości, ale jest – dla kogoś kto ma mało do czynienia z tego typu sprzętem – stanowi wartościowy i w końcu wymagany w naszym kraju dodatek. Przy tej okazji warto dodać, że sama konsola nie posiada obsługi języka polskiego. Przynajmniej na razie.

 

Konsola oraz kontroler są wykonane z solidnego plastiku, który jest – przynajmniej w wersji czarnej – podatny na odciski palców.

KONSOLA Wii U

Konsola robi dobre wrażenie. Nie jest to już tak mała kostka jak jej poprzednik – Wii z 2006 roku. Nie jest to też na siłę wciśnięty PC-et do jak najmniejszej obudowy – tutaj widać, że Nintendo po raz kolejny potrafi zrobić coś solidnego o wystarczającej wydajności ale bez zbędnego tworzenia dużych gabarytów.

Wejścia-Wyjścia: 4xUSB2.0 (2 z tyłu, 2 z przodu), gniazdo kart SD, gniazdo HDMI, gniazdo zasilacza, gniazdo do podłączenia SensorBar, złącze tvout starego typu. Do tego przycisk sync do synchronizacji kontrolerów. Pamiętajmy także o  sześciokanałowym dźwięku surround.

 

Warto pamiętać, że SensorBar nie jest tylko dla tych, którzy chcą grać w gry z poprzedniej konsoli Nintendo Wii. SensorBar ma za zadanie obsłużyć kolejne kontrolery w grach tworzonych dla WiiU (jak chociażby dołączona Nintendo Land)

KONTROLER Wii U GamePad

Kontroler – co mnie zdziwiło – robi jeszcze lepsze wrażenie niż sama konsola.  Jest dużo większy niż początkowo myślałem. Ponadto jak się szybko przekonałem to właśnie ten składnik nowego systemu Nintendo najbardziej przyciąga gracza. Ten element może powtórzyć sukces innowacyjnego i genialnego Wii Remote.
Tym razem owa innowacyjność to spójny, choć jak będę jeszcze pisał w kolejnych postach – prawie idealny, ekosystem łączący TV, konsolę, kontroler, dotyk oraz rozrywkę i komunikację sieciową.
Kontroler pełni tutaj bezsprzecznie główną rolę – uzupełnia ukrytą w leżącej pod telewizorem konsoli moc dzięki dotykowemu ekranowi i wysoce przemyślanemu interfejsowi obsługi. Konsola oraz kontroler tworzą tandem, który już po kilku godzinach obcowania można widzieć jako nierozłączny.

Wracając do samego kontrolera – wykonany w sposób solidny pokazuje jak bardzo Nintendo ma opanowane konsole mobilne. Czuć tutaj ducha GameBoy-a, GBA czy DS-a, które reprezentowały prostą, solidną i ergonomiczną budowę. Dobre materiały, odczuwalna ale nie uciążliwa waga oraz trafne umiejscowienie punktu ciężkości. Wii U GamePad nie trzeszczy gdy trzymając go w rękach spróbujemy prawą ręką cisnąć do dołu a lewą do góry. Tym bardziej nie odkształca się co przy takich testach zdarza się tanim tabletom.

Ciekawe jest to, że z tyłu tabletu ukryty jest metalowy gwint, który prawdopodobnie jest lub będzie wykorzystany do mocowania kontrolera w instalacjach prezentacyjnych lub innych akcesoriów.

 

Tymczasem dzieciaki w domu od razu wiedziały jak obsłużyć nowy kontroler i co daje ekran dotykowy.

Sam ekran to 6,2 calowy jednopunktowy ekran (nie obsługuje multitouch-a) o rozdzielczości 854×480 pikseli. Reaguje bardzo dobrze – szczególnie można to sprawdzić przy korzystaniu z ekranowej klawiatury (czeka nas to w kilku miejscach chociażby przy konfiguracji połączenia sieciowego) – ciężko źle trafić i wybrać inną literę lub symbol. Samo menu konsoli i kontrolera-tabletu to osobny temat ale muszę w tym miejscu dodać, że wszystkie elementy graficzne oraz przyciski są zrobione w sposób bardzo przemyślany i logiczny. Przycisk jest przyciskiem a nie drobną kropką jak to często bywa w aplikacjach tworzonych na typowe tablety np. z Androidem.

PIERWSZE WRAŻENIE

Tutaj powinienem pisać o całej procedurze instalacyjno-konfiguracyjnej, ale zrobię to w kolejnym tekście.

W tym momencie chciałem jedynie przekazać kilka – jeszcze gorących – refleksji dotyczących konsoli Wii U.

1. Konsola jest solidnie wykonana, zgrabna, nieco głośniejsza (wiatrak) od poprzedniej konsoli – Wii.

2. Kontroler działa wyśmienicie – daje swobodę gry w całym pomieszczeniu choć pamiętać trzeba, że TO JEST TYLKO KONTROLER, którego nie zabierzemy na wykłady, do szkoły czy do kolegi – wymaga konsoli-matki w odległości do około 10 metrów. Nie jest to więc tablet w pełnym tego słowa znaczeniu. Jeśli włączymy sam kontroler przy odłączonym zasilaczu konsoli zostaniemy poinformowani, żeby ją włączyć.

3. Około godziny trwa pierwsza aktualizacja systemu. Wiele było informacji w internecie o zbyt szybkiej rezygnacji (Wyłączaniu konsoli) w trakcie aktualizowania firmware co kończyło się uszkadzaniem konsoli. Pamiętajcie – NIE WOLNO WYŁĄCZAĆ KONSOLI gdy trwa instalacja aktualizacji.

4. Kolejne aktualizacje pojawiają się jeszcze później ale trwają około 5 minut. Dotyczy to np. pierwszego uruchomienia serwisu Youtube czy pierwszego uruchomienia gry Ninetndo Land.

5. Pierwsza godzina – dwie używania konsoli daje wrażenie „natłoku danych”. Przyzwyczajeni do używania do gry albo telewizora albo urządzenia przenośnego nagle dostajemy obie rzeczy na raz. To jednak szybko mija. Szybko dostrzegamy komunikaty informujące zarówno w samym Menu konsoli jak i w trakcie grania w gry, że w tym momencie należy patrzeć na ekran GamePad-a, a w innym, że na TV…  Bardzo szybko wiemy już, gdzie spodziewać się materiału do oglądania lub który ekran jest przypisany danemu graczowi (w trybie lokalnego multiplayera).

6.  Szybko nabiera się także nawyków dot. obsługi wielostopniowego Wii U Menu konsoli i menu gier.  Umiejscowienie przycisku A – nieco krytykowane – uważam za bardzo rozsądne. Jako główny przycisk potwierdzania wszystkiego w co chcemy wejść dobrze, że jest tuż przy krawędzi po prawej stronie.  Po prostu łatwo go znaleźć bez patrzenia na kontroler. Ponadto przyciski fizyczne są świetnie uzupełniane na ekranie dotykowym. Często mamy wybór – według upodobań – przechodzenia i potwierdzania lub cofania wykorzystując tylko przyciski A, B, Y, X albo dostępne na ekranie dotykowym. Nie ma tu jakiegoś zamieszania czy wątpliwości.

7.  Funkcja OFF TV Play to jeden z cenniejszych elementów nowego systemu Nintendo. W skrócie chodzi o to, że mając włączoną grę na TV możemy przełączyć się na ekran kontrolera i kontynuować na nim grę. Z moich pobieżnych jeszcze obserwacji wynika, że nie jest to funkcja obsługiwana „z marszu” – musi zostać uwzględniona przez producenta gry. Lista gier będzie z pewnością rosła w tym tych, dla których nie będziemy potrzebować telewizora. Taką grą – nie wymienioną pod powyższym linkiem – jest Nano Assault NEO – pięknie wykonana gra typu DLC . Możemy bez włączonego TV przejść do gry na ekranie kontrolera i zwalczać hordy bakterii…
Przełączając się na tryb OFF TV Play dajemy domownikom dostęp do telewizora choć, o czym nie zapominajmy, konsola pracuje pełną parą w dalszym ciągu przesyłając cały materiał audio i video do naszych rąk… Płynnie i bez zacięć.

8. Gry ze starego Wii uruchamiane są w (tak to wygląda) swego rodzaju wirtualnej maszynie – klikamy przycisk Wii, wkładamy płytę i po zsyncrchronizowaniu  kontrolera Remote wchodzimy w znajome menu konsloi Wii. (Wii U GameTab nie obsłuży ani nie wyświetli gier z poprzedniej konsoli Nintendo) .

9. Call of Duty Modern Warfare dla Wii wygląda kilka razy piękniej  poprzez HDMI niż na starej konsoli Wii poprzez złącze kompozytowe. Obraz jest bardzo stabilny, kolory soczyste, wyraźne i lepiej widoczne wszystkie napisy w menu gry oraz scenerie w trakcie gry. Broń, przeciwnicy oraz otoczenie posiada jakby więcej detali. Różnica jest kolosalna.

10. Nintendo Land to obowiązkowy tytuł dla każdego – masa radochy dla starego i młodego. Szczególnie w trybie lokalnego multiplayer. Dużo smaczków i nawiązań do bogatej historii gier japońskiego producenta, a przy tym podane w lekkiej i szybko dostępnej formie (kierujemy swojego avatara po dużym placu do właściwej bramy i rozpoczynamy grę po szybkim wyborze ilości graczy i planszy). Gra daje też dużo śmiechu np. wtedy, gdy wózek którym kierujemy musi podnieść się wyżej za pomocą windy z wiatraczkiem uruchamianej … dmuchaniem w mikrofon kontrolera…

11. Konsola daje pewne możliwości „Parental Controls” czyli ustawień rodzicielskich (dostęp do poziomów menu czy funkcji po podaniu hasła)

12. Wii U GamePad pełni także funkcję kontrolera – pilota do naszego telewizora (bogata lista producentów zaszyta jest w naszej konsoli). Dzięki temu kontrolerem konsoli w prosty sposób (dedykowany fizyczny przycisk TV  działający w każdym momencie) możemy zmienić kanał w telewizorze lub regulować głośność. Bardzo przydatne.

 

Na koniec pewne przemyślenie dotyczące – komentowanej szeroko w internecie – kwestii rzeczywistej wydajności konsoli. Nie testując jeszcze bardzo wymagających graficznie gier mogę jednak stwierdzić, że konsola ósmej generacji od Nintendo daje przede wszystkim olbrzymią frajdę z gry. Co więcej – poza czytelnym, logicznym menu, wysokiej jakości obrazem FullHD w grze daje płynność gry na ekranie kontrolera. Osoby, które porównują nową konsolę Wii U z istniejącymi systemami na rynku – XBoxem 360 oraz PS3 zapominają, że w konsoli Wii U twórcy musieli zrobić pewien kompromis między przesadnie wysoką – oczekiwaną jakością, a tym, że ten cały materiał musi – bez opóźnień być przesyłany do kontrolera z dotykowym ekranem. Tego póki co nie oferuje żadna inna konsola na rynku.

Nintendo Land to obowiązkowy tytuł w każdej kolekcji gier na WIi U – kilka mini (nie są wcale takie mini) gier dostępnych dla graczy (od 1 do nawet 5). Kolorowa, bajeczna ale nawiązująca do klasyków grafika i intuicyjna obsługa…

Uspokajam od razu wątpiących w możliwości graficzne Wii U – obraz 1080p jest świetny a Nintendo Land, demo Rayman Legends czy Nano Assault NEO po prostu „robią robotę”.  Dodatkowo, poza grą na samym TV,  na żadnym z istniejących na rynku tabletów nie uzyskamy takiej jakości rozrywki – biorąc pod uwagę jakość grafiki oraz zestaw joysticków/przycisków, jak na kontrolerze Wii U GamePad.

Tyle na gorąco.Wkrótce więcej na temat samej konsoli, jej obsługi, zauważonych niedogodnościach czy niedociągnięciach oraz o grach.

 

Podziel się z innymi !

Podobne:

One Response to Wii U w domu – czyli poskramianie japończyka

Dodaj komentarz

    Translate to:

– NINTENDO ID -
Amiibo – modele 2014/2015
Przydatne linki
mii3 sos2 sos2 sos2 sos2
Polityka prywatności